Trener Cracovii: To tragedia, ten obrazek łamał serce
Kontuzja Wiktora Bogacza
Młodzieżowy reprezentant Polski w debiucie w Pasach i ekstraklasie doznał pechowej i bolesnej kontuzji. Jego i drużyny problem jest efektem sytuacji z drugiej połowy ostatniego meczu wyjazdowego z Widzewem Łódź. 22-latek został zatrzymany przez rywala faulem i tak nieszczęśliwie upadł na murawę, że złamał obojczyk.
Piłkarz wypożyczony do końca roku z New York Red Bulls w tym tygodniu był operowany i czeka go rehabilitacja. Jeżeli w tym sezonie wróci jeszcze na boisko, to na ostatnie kolejki.
Ze łzami w oczach
– Mówiąc wprost: to jest tragedia – rozkłada ręce trener Luka Elsner. Bardzo żal samego Wiktora, ale też całej drużyny w kontekście tego, co mógł jej dać w najbliższych tygodniach.
Słoweniec podkreśla, że napastnik miał dużego pecha, a złamanie było poważne. Zabieg przeszedł zgodnie z planem, jednak jego podopieczny odczuwa jeszcze gól.
Liczył na grę
Bogacz i Cracovia wiązały z transferem czasowym duże nadzieje. Zawodnik zebrał doświadczenie w Stanach Zjednoczonych, natomiast zbyt rzadko przebywał na boisku w MLS, by się rozwijać. W tak młodym wieku każdy występ jest na wagę złota, a były zawodnik Miedzi Legnica dostawał „ogony”. Najpewniej przegrywał rywalizację i powrót do ojczyzny miał mu dobrze zrobić.
Z kolei trenerowi Elsnerowi jego przyjście miało dać opcje w ataku po odejściu Filipa Stojilkovicia. Wypożyczenie obowiązuje do końca roku, a nie sezonu, więc jest szansa, że ten ruch nie będzie spisany na straty.
Kolejna kontuzja
W piątek (Pasy o godz. 18:00 grają z Piastem Gliwice) na drugi występ w ekstraklasie liczył Gabriel Charpentier, ale na razie śmiało można o nim mówić „szklany zawodnik”. Francuz został zakontraktowany na początku września i z powodu problemów zdrowotnych pokazał się tylko w dwóch spotkaniach: w zespole rezerw i ostatnio w Łodzi. Na jednym z treningów w tym tygodniu zgłosił problemy z łydką. Podobne nie jest to groźny uraz, ale na rywala ze Śląska nie będzie dostępny.
Elsner ma zatem do wyboru Kehveha Zahiroleslama, Martina Minczewa, który zaczął rundę wiosenną jako dziewiątka, ale lepiej czuje się na skrzydle, i Jeana Batouma. Ten ostatni jest z drużyną dopiero od dwóch tygodni, dlatego musiał zostać wdrożony w tajniki taktyczne. Każdy trening przybliża do do debiutu. Nie ma zastrzeżeń do przygotowania fizycznego Kameruńczyka.