Trener kadry znów pominął zawodnika Cracovii

Pięciu zawodników Comarch Cracovii zostało powołanych na turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Pjongczang. Selekcjoner Jacek Płachta znów pominął napastnika Filipa Drzewieckiego.

Koncepcja trenera

Do Mińska pojadą bramkarz Pasów Rafał Radziszewski, obrońcy Mateusz Rompkowski i Patryk Wajda oraz napastnicy Krystian Dziubiński i Maciej Urbanowicz. W kadrze, mimo apelu kibiców oraz przemawiająch za zawodnikiem statystyk (między innymi dwa gole w Hokejowej Lidze Mistrzów przeciwko Sparcie Praga), nie ma Filipa Drzewieckiego.

– Decyzja trenera na pewno dziwi. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że Jacek Płachta już wcześniej przygotowywał sobie skład i ma swoją koncepcję. Jestem przekonany, że w przyszłości z tak dobrego zawodnika jak Filip będzie korzystał – ocenia w rozmowie z LoveKraków.pl Wiesław Jobczyk, były reprezentant Polski i trzykrotny olimpijczyk.

Czekamy 24 lata

Na olimpijski występ polskich hokeistów czekamy już 24 lata. Ostatni raz wystąpili w 1992 roku w Albertville, gdzie zajęli jedenaste miejsce. W Mińsku Polacy będą mieli ostatnią szansę, by zakwalifikować się na igrzyska w 2018 roku. Przed nimi jednak trudne zadanie. Od czwartku do niedzieli zmierzą się kolejno ze Słowenią, Białorusią i Danią. Awans do Pjongczang wywalczy tylko najlepsza drużyna.

– Nie jesteśmy faworytami, ale ostatnio zrobiliśmy w hokeju duże postępy i możemy sprawić niespodziankę – twierdzi Wiesław Jobczyk.

Mecze polskich hokeistów na turnieju w Mińsku:

czwartek, godzina 14: Polska - Słowenia

piątek, godzina 19: Polska - Białoruś

niedziela, godzina 14, Polska - Dania