Trener Wisły: Spartoliliśmy sprawę, w Białymstoku chcemy odpowiedzieć grą i wynikiem
Po odpadnięciu z Pucharu Polski w fatalnym stylu, w Wiśle i wśród jej kibiców zawrzało. Co wyniknie z rozmów i ostatnich treningów, przekonamy się w poniedziałek przed 20 w Białymstoku.
Wisła zagra z Jagiellonią na zakończenie pierwszej kolejki, 24 sierpnia o godzinie 18. Trener Artur Skowronek zapowiedział, że sytuacja kadrowe jest bardzo dobra. – W pełnym treningu są także Jakub Błaszczykowski i Vullnet Basha – poinformował.
Spotkanie w Białymstoku poprowadzi Tomasz Kwiatkowski z Warszawy. Przypomnijmy, że w sezonie 2020/2021 w ekstraklasie można dokonać aż pięć zmian.
Jagiellonia z Zającem
Nowym szkoleniowcem drużyny z Podlasia jest Bogdan Zająć, były zawodnik Wisły, który po wielu latacz bycia asystentem Adama Nawałki został pierwszym szkoleniowcem. Rywale mogą więc wiślaków czymś zaskoczyć. Skowronek zapewnia jednak, że sztab dobrze przygotował drużynę do kolejnego zadania.
– Zdobyliśmy materiały ze sparingów, obserwowaliśmy ich mecz w Pucharze Polski w Zabrzu. Bez względu na pomysł trenera Zająca, Jagiellonia ma ogromną siłę w środku pola – ocenił Skowronek, wymieniając między innymi Tarasa Romańczyka i byłego wiślaka Jesusa Imaza.
Przed inauguracją ekstraklasy nie milkną jednak echa tego, co wydarzało się, a nie miało prawa, w Ostrowcu Świętokrzyskim. 15 sierpnia krakowianie odpadli na wstępie Pucharu Polski z trzecioligowym KSZO.
– Za ten wynik nie biorą odpowiedzialności tylko piłkarze, ale również ja i sztab. Czujemy się z tam fatalnie, jest nam po prostu wstyd. Zapewniam, że każdy, kto z nami na co dzień współpracuje, tak odbiera tę porażkę. Zespół w treningu odpowiedział najlepiej, jak mógł, palił się. Teraz zweryfikuje to liga – mówi szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Odpowiedzą na boisku?
Po powrocie ze Świętokrzyskiego większość zespołu dostała dwa dni wolnego. Skowronek przyznaje, że zaplanował to od razu po ustaleniu terminarza pierwszej kolejki ekstraklasy. Jego zdaniem czas na odpoczynek był potrzebny, bo w czasie okresu przygotowawczego drużyna również miała tylko dwa dni bez zajęć.
– Potem mamy mecz ze Śląskiem [29 sierpnia w Krakowie – red.] i nie będzie pełnego mikrocyklu. Piłkarzy dotyka krytyka, nie trzeba ich było karać kolejnym dniem w pracy, bo oni ją kochają – zapewnia trener.
Dodaje, że w poniedziałek postawa i wynik mają być taie, by odpowiedź na blamaż została dobrze oceniona. W ostatnich dniach w szatni wiele rozmawiano o KSZO i Skowronek uważa, że zespół poszedł w dobrą stronę.
Zapytaliśmy, czy drużyna nie poczuła się w obowiązku chociaż symbolicznie naprawić straty finansowe, na przykład finansując karnety dla dzieci z domów dziecka czy młodzieży. Trener nie odniósł się wprost do pytania, tylko wspomniał o odpowiedzi, którą mamy dostać na boisku w Białymstoku.