Trener Wisły: Ten, kto wymyślił mecz w poniedziałek, jest bezduszny i bez wyobraźni

Wyjazdowym meczem w Lubinie Wisła Kraków zakończy 14. kolejkę ekstraklasy. Termin nie podoba się Dariuszowi Wdowczykowi, szkoleniowcowi Białej Gwiazdy.

Poniedziałkowe spotkania nie są lubiane przez polskich zawodników i trenerów. Coraz częściej pojawiają się postulaty, by z nich zrezygnować. Termin meczu z Zagłębiem trenerowi Wisły nie podoba się przede wszystkim ze względu na uroczystość Wszystkich Świętych, która obchodzona jest dzień później.

– Ten, kto wymyślił mecz w poniedziałek, jest bezduszny i bez wyobraźni. Wielu z nas nie będzie w stanie dotrzeć na groby bliskich – uważa Wdowczyk. Spotkanie w Lubinie zakończy się przed godziną 20, ale z Dolnego Śląska trzeba jeszcze wrócić do Krakowa.

Poniedziałkowe mecze są transmitowane do wielu krajów Europy na antenie Eurosportu. Terminu i godziny spotkania nie można więc zmienić.

Z dotarciem na cmentarze problemów nie będzie miał Krzysztof Mączyński. Nie dość, że mieszka w Wieliczce, to na mecz w ogóle nie pojedzie. Przeciwko Bruk-Betowi Termalice Nieciecza otrzymał czwartą kartkę i musi pauzować. Kto go zastąpi? Najprawdopodobniej Tomasz Cywka, ale obok Denisa Popovicia zagrać mogą także Alan Uryga i Petar Brlek.