Trening noworoczny 2019. Pierwszy raz Michała Probierza

Dla kibiców Cracovii 1 stycznia kojarzy się nie tylko z odpoczywaniem po zabawie sylwestrowej. Pierwszego dnia roku, w samo południe, biorą udział w tradycyjnym treningu noworocznym. Tym razem nie zabraknie trenera Michała Probierza.

Premierowe trafienie w meczu dwóch drużyn złożonych z piłkarzy Pasów (kiedyś grała pierwsza drużyna i rezerwy, ale teraz nie ma rezerw, więc zobaczymy w niej przede wszystkim juniorów) uznaje się za pierwszego gola w nowym roku. Jego autor tradycyjnie jest potem pytany, czy nie obawia się klątwy. Przesąd głosi, że w ciągu 12 miesięcy opuści klub. I bardzo często to się sprawdza. Dla jednych odejścia są krokiem do przodu, dla innych niekoniecznie.

Samobój, kalosze, transfery

Na przykład w 2015 roku wynik treningu noworocznego otworzył Mateusz Żytko, który strzelił... samobója. Pół roku później obrońca odszedł z klubu i już nie wystąpił w ekstraklasie. Dwa lata później w historii zapisał się Hubert Adamczyk i dla niego również był to początek żegnania się z Pasami. Najpierw został wypożyczony, a w tym roku trafił do nowego zesołu.

W 2016 roku gola numer jeden zdobył Bartosz Kapustka. W letnim oknie transferowym został sprzedany do Leicester. Przygoda w Anglii, a potem w Niemczech, nie poszła po jego myśli. Teraz odbudowuje się w drugiej lidze holenderskiej.

Inaczej jest w przypadku Krzysztofa Piątka, który pokonał bramkarza 1 stycznia 2018 roku o godzinie 12:10. Latem został sprzedany do Serie A i zawojował włoskie boiska, kończąc rok na drugim miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców.

W treningu noworocznym nie zawsze gra się na poważnie, bo to przede wszystkim zabawa. Zawsze można było liczyć na Marcina Budzińskiego, który biegał po murawie w lakierkach z wkrętami lub różowych kaloszach. 2018 roku nie powitał w swoim stylu, bo grał w lidze australijskiej. Kilka miesięcy temu wrócił do Cracovii, więc może szykuje kolejną niespodziankę.

Zdarzało się też, że bramkarze występowali w ataku, a piłkarze z pola stali między słupkami. Z przewortki próbował uderzać Grzegorz Sandomierski, a strzały kolegów bronił Mateusz Cetnarski.

Klubowe kroniki Pasów nie podają, kiedy dokładnie odbył się pierwszy trening noworoczny. Wiadomo jednak, że tradycja narodziła się kilka lat po I wojnie światowej i trwa do dziś.

Przed meczem władze i trenerzy Cracovii składają sobie i kibicom życzenia, wypijając przy tym lampkę szampana.

Darmowe wejściówki

Najbliższy trening będzie debiutem na tym wydarzeniu Michała Probierza. Trener pracuje w klubie z ulicy Kałuży od lata 2017 roku, ale 1 stycznia 2018 nie było go w Krakowie, bo wcześniej przeszedł zabieg kolana.

W tym roku będzie, ale prowadzenie pierwszego zespołu znów powierzy Grzegorzowi Kurdzielowi, swojemu asystentowi. – Ja usiądę z profesorem i wypiję lampkę wina – zapowiedział

1 stycznia na murawie zobaczymy większość piłkarzy, zabraknie na pewno części obcokrajowców. Po treningu zespół rozjedzie się na dalszy odpoczynek. Pierwsze zajęcia Probierz zaplanował na 7 stycznia.

Wstęp na trening noworoczny jest bezpłatny, ale wcześniej w kasie trzeba odebrać zaproszenie. Posiadacze karnetów mają już wgrany bilet na kartę kibica.

Obsługa kas zacznie pracować o godzinie 10, pół godziny później otwarte zostaną bramy stadionu. Dostępne będą sektory B, C i D oraz loże VIP.