Trwa inwentaryzacja pieców. Na razie doliczono się ich 5 tysięcy

Liczba palenisk węglowych w Krakowie od kilku lat podawana jest szacunkowo. Optymiści mówią o ok. 30 tysiącach, pesymiści o liczbie dwukrotnie wyższej. Nikt na razie nie jest w stanie podać, ile takich pieców znajduje się na terenie Krakowa, a jest to niezbędne do oszacowania kosztów ich wymiany czy likwidacji. Na razie naliczono 5 tysięcy pieców węglowych.

Obecnie wykonawcą inwentaryzacji jest firma  EQM System i Środowisko z Krakowa, która za kwotę 65 tys. zł. do końca października ma policzyć ilość pieców węglowych na terenie Dzielnicy I – Stare Miasto, II – Grzegórzki oraz fragmentu dzielnicy VIII – Dębniki. – W oparciu o zweryfikowane dane naliczono ponad 5 tysięcy istniejących czynnych pieców na paliwo stałe. Dotyczy to ok. 80% zweryfikowanych budynków – mówi Jan Machowski z Urzędu Miasta Krakowa. Zaznaczyć jednak należy, że dzielnice te są mocno zurbanizowane, a piece węglowe to domena domów jednorodzinnych, których najwięcej jest na obrzeżach miasta, a te nie zostały ruszone.

Jak twierdzą urzędnicy, takie liczenie pieców powinno się zakończyć na terenie całego Krakowa w ciągu dwóch, trzech lata. Wszystko jednak zależy od środków, jakie zostaną przydzielone na to zadanie z budżetu. –  Całościową inwentaryzację chcemy wykonać jak najszybciej, stąd szukamy różnych źródeł finansowania zewnętrznego. Dziś jednak za wcześnie mówić z jakich projektów i ile pozyskamy. Będziemy także wpisywać to zadanie do budżetu na kolejne lata. To od dostępnych środków zależy, czy uda nam się sprawę zakończyć w ciągu roku, dwóch czy trzech lat – tłumaczy Jan Machowski.