Trzeba wykorzystać potencjał niepełnosprawnych [Rozmowa]
Mimo licznych ulg przysługujących z tytułu zatrudniania osób niepełnosprawnych, pracodawcy nadal obawiają się oferować im pracę. Często wolą płacić wysokie kary i posługują się przy tym licznymi stereotypami. Łukasz Kubiak, project manager w agencji zatrudnienia Manpower, który prowadzi projekt zatrudniania osób niepełnosprawnych, opowiada w rozmowie z LoveKraków.pl o sytuacji osób z dysfunkcjami na rynku pracy.
Łukasz Dankiewicz, LoveKraków.pl: Jak Pan ocenia obecną sytuację osób niepełnosprawnych na rynku pracy?
Łukasz Kubiak, Manpower: Możemy dla nich zrobić coraz więcej. Często pracodawcy chcieliby zatrudniać osoby z niepełnosprawnością, ale tego nie robią. Aktywnych zawodowo jest zaledwie 465 tysięcy osób spośród 2 milionów w wieku produkcyjnym. Polska nie może się pochwalić dobrymi wynikami jak chociażby Francja, Szwecja, czy Wielka Brytania, gdzie ten wskaźnik osób aktywnych zawodowo i z niepełnosprawnością przekracza 50%. U nas, jak to łatwo policzyć, niecałe 23% osób pracuje i może być autentycznymi talentami na rynku pracy. Mamy przecież do czynienia z niedoborem talentów.
Z czego to się bierze?
Z jednej strony jest to lęk przed nieznanym. Potrzebna jest edukacja od podstaw, chęć poznania tej grupy osób. Ciągle posługujemy się stereotypami, że osoba z niepełnosprawnością to osoba na wózku, do której trzeba dostosowywać miejsce pracy. Wcale tak nie jest. Mamy osoby z lekkimi urazami oraz urazy w stopniu umiarkowanym i znacznym. Pierwsze dwie grupy nie potrzebują prawie żadnych udogodnień, żeby pracować.
Jak pracodawcy oceniają działalność osób niepełnosprawnych?
Pracodawcy podpowiadają nam, że rzeczywiście na początku te osoby wykazują się mniejszą efektywnością. Trudno jednak wymagać od kogoś, kto ostatni rok czy dwa nie działa zawodowo i nagle wpada w wir pracy. Nie od razu poradzi sobie śpiewająco, to samo dotyczy zresztą osób zdrowych. Zapytaliśmy pracodawców o to samo po pół roku i mówili już coś zupełnie innego. Zauważają, że ta grupa jest dużo bardziej lojalna i zmotywowana. Wielu pracodawców wspomniało też o wzrastającej efektywności tych pracowników. Obecnie 9 na 10 pracodawców, którzy dzięki nam zatrudniają osoby z niepełnosprawnością, widzi w nich sporą wartość.
Na rynku pracy brakuje pracowników lojalnych.
To jest zarzut w stronę wszystkich, ponieważ na rynku coraz bardziej widoczne są problemy z lojalnością. Ten argument często pada w stronę osób urodzonych w latach 90. U tej grupy wiekowej szczególnie daje się odczuć brak przywiązania do pracodawcy. Wśród jej przedstawicieli jest większa rotacja, zdarza się, że porzucają pracę z dnia na dzień.
Niepełnosprawni są bardziej lojalni, bo dostali szansę.
Tak się już zaczyna dziać. Pracodawcy doceniają, że są to osoby lojalne. O ewentualnych nieobecnościach informują szybciej niż inni pracodawcy. I za to też ogromny ukłon w ich stronę.
Jak przebiega proces zatrudniania niepełnosprawnych?
Zawsze wychodzimy do naszych klientów i mówimy otwarcie, że mamy takich kandydatów. Oczywiście trzeba zadbać o większe standardy i bezpieczeństwo takich osób. Oni muszą przyznać się do tego, bo dawniej niepełnosprawność była ukrywana. Gorąco namawiamy do tego, żeby jednak przyznać się do swoich dysfunkcji, bo to jest ważne dla bezpieczeństwa. Nakłaniamy też klientów do rozmowy z osobami, które będą z nimi współpracowały. Mam tu na myśli managerów liniowych, aby przeszkolili ich na wypadek awaryjnych sytuacji. Mimo wszystko lęk znika po pierwszym poznaniu tych osób. Istotna jest też rola lekarza medycyny pracy, który ocenia, czy taka osoba może pracować na danym stanowisku.
Na ile pracodawcy rzeczywiście chcą korzystać z ich potencjału, a na ile zależy im jedynie na ulgach przysługujących z zatrudnienia niepełnosprawnych?
Pracodawcy, mimo iż na początku płacą kary za niezatrudnianie osób z niepełnosprawnością, ciągle wolą płacić kary niż ich zatrudniać. Z drugiej strony ulgi to wciąż nie jest wystarczający benefit. Okazuje się, że ci, którzy zatrudniają niepełnosprawnych, są z tego zadowoleni. Po kilku miesiącach okresu przygotowawczego dostajemy informację zwrotną, że ten pracownik daje efekty finansowe dla przedsiębiorstwa i wypracowuje zysk, a to najlepiej przekonuje do słuszności decyzji o zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.
Jak na przestrzeni lat zmienia się podejście do niepełnosprawnych?
Jest pewna niestabilność przepisów. Ciągle wprowadza się nowe regulacje i patrząc na pierwszy kwartał 2015 roku, liczba osób zatrudnionych spadła nawet o 15 tysięcy w całej Polsce. Przepisy mają pomagać niepełnosprawnym na otwartym rynku pracy. Ciągle balansujemy na wykorzystaniu 20% mocy tych osób. Można jednak zdecydowanie więcej. Walka z demografią i szybko starzejącym się społeczeństwem sprawa, że będziemy musieli zwrócić się w kierunku osób niepełnosprawnych i wykorzystywać ich talenty. To musi się dziać i mam nadzieję, że będzie to przyrost o paręset tysięcy osób. Już dzisiaj musimy o tym pamiętać. Za 5 lat co czwarta osoba w Polsce będzie miała 65 lat i więcej, co pokazuje, jak szybko społeczeństwo starzeje się i wymaga zmiany nastawienia oraz obalenia stereotypów.
Przewiduje Pan poprawę sytuacji?
Jednoznacznie nie mogę odpowiedzieć, bo ciągle warunki prawne bardziej przeszkadzają niż pomagają. Od wakacji będą wchodziły nowe ustawy dotyczące zmian zasad zatrudnienia osób z niepełnosprawnością. Mogą one spowodować zmniejszenie zatrudnienia tej grupy ludzi. Dużą rolę mają do odegrania przedsiębiorstwa działające na otwartym rynku pracy. Życzyłbym wszystkim, żeby ten wskaźnik szybko przekroczył 500 tysięcy osób zatrudnionych. Czy tak się stanie w najbliższym czasie? Niestety nie jestem pewien.