Trzeci raz to samo. Radni za jednokierunkową Starowiślną
Inicjatywa została przygotowana przez mieszkańców, którzy sprzeciwiają się planowanej reorganizacji ruchu. Projekt przewidywał zobowiązanie prezydenta do podjęcia działań zmierzających do utrzymania obecnego układu komunikacyjnego, z dwoma kierunkami ruchu dla samochodów.
Inwestycja przesunie problemy?
Podczas środowej sesji radna dzielnicy Grzegórzki Eliza Palka-Grochal przekonywała miejskich radnych, że zmiana organizacji ruchu nie rozwiąże problemów komunikacyjnych. – Problem w tym, że wprowadzenie jednego kierunku nie rozwiąże tych problemów, ona je tylko przemieści kawałek dalej i zintensyfikuje – mówiła.
Przedstawiając uchwałę, wiele miejsca poświęciła konsultacjom społecznym z 2020 roku, które – jak zaznaczała – odbywały się w czasie pandemii i wyłącznie online. – Nie pada ani raz słowo jednokierunkowa Starowiślna. Najważniejsza rzecz, o której rozmawiamy, jest kompletnie w tej ankiecie nieobecna – argumentowała. Podkreślała, że obecny projekt różni się od tych założeń, które padały podczas konsultacji.
Mieszkańcy podnosili obawy o wzrost natężenia ruchu na sąsiednich ulicach. – Przerzucamy tak naprawdę ruch na małe ulice – wskazywał jeden z mówców, odwołując się do przedstawionych przez miasto analiz.
– Jestem przerażona. To dla mnie codzienność: wydłużone dojazdy do domu, trudniejszy dostęp dla służb, chaos komunikacyjny – mówiła inna z mieszkanek.
Kierowców najmniej
Część radnych przekonywała, że reorganizacja jest potrzebna i oparta na wynikach konsultacji. Tomasz Leśniak z klubu Nowej Lewicy zwracał uwagę na skalę ruchu i warunki dla pieszych. – Teraz Starowiślna to jest ściek komunikacyjny – mówił.
Radny bronił wyników konsultacji. Przypominał, że wzięło w nich dział ponad tysiąc osób, a osoby korzystające z ul. Starowiślnej samochodem były mniejszą grupą niż pozostałe. – Najczęściej 34 proc. to ruch pieszy, 25 proc. tramwajowy, 21 proc. rowerowy i dopiero na ostatnim miejscu ruch samochodowy – wyliczał.
Łukasz Maślona z Krakowa dla Mieszkańców odpierał zarzuty, że projekt powstał za biurkiem, w oderwaniu od zgłaszanych potrzeb. – Przypomnę państwu, że w sprawie tego, żeby stworzyć zieloną ulicę Starowiślną przyszli mieszkańcy w grupie ponad 150 osób podpisanych pod takim wnioskiem i od tego zaczęły się te rozmowy – mówił.
Spór o skutki
Przeciwko zmianie występował m.in. Michał Drewnicki z klubu Prawa i Sprawiedliwości, który wskazywał na konsekwencje dla całego układu komunikacyjnego.
Jego zdaniem ruch zostanie przeniesiony na inne ulice, co już wcześniej obserwowano w Krakowie. – Te samochody będą szukały objazdu – podkreślał.
Wszystko się nie zmieści
Do zarzutów odniósł się wiceprezydent Stanisław Kracik. Wyjaśniał, że obecne rozwiązania wynikają z wcześniejszych decyzji i warunków dofinansowania. – Okazało się, że nie jesteśmy w stanie odkręcić tego projektu albo jesteśmy, ale pod warunkiem, że rezygnujemy z dotacji – mówił, odnosząc się do pytań czy miasto próbowało jeszcze zmieniać przyjęte założenia.
Poza samym argumentem finansowym zwracał uwagę, że projekt zakłada m.in. zmniejszenie hałasu, wprowadzenie zieleni i poprawę warunków dla pieszych, a realizacja tych wszystkich założeń przy zachowaniu dwóch kierunków jest niewykonalna. Redukcja hałasu była natomiast jednym z warunków dofinansowania.
Wiceprezydent zaznaczył też, że odstąpienie od inwestycji oznaczałoby duże opóźnienia i problemy z funkcjonowaniem komunikacji, ze względu na stan torowiska. – Musielibyśmy wyłączyć ruch tramwajowy na dwa-trzy lata – wskazał.
Pytania o możliwe zmiany
W trakcie dyskusji pojawił się także wątek możliwości zmiany projektu przy zachowaniu dofinansowania. Pytał o to m.in. radny Michał Starobrat.
– Dochodziło do tego, że miasto Kraków dostawało dotacje, które potem zamieniało na inne inwestycje – mówił. Zapowiedział złożenie interpelacji w tej sprawie, wskazując, że – jego zdaniem – nie sprawdzono wszystkich możliwości.
Radna Eliza Palka-Grochal pod koniec dyskusji podważała argumenty o braku alternatywy dla obecnego projektu i konieczności jego realizacji.
Jej zdaniem możliwe były zmiany koncepcji bez rezygnacji z inwestycji, jednak – jak mówiła – nie było woli do rozmów.
Decyzja rady
Ostatecznie większość radnych nie poparła projektu uchwały mieszkańców. Przeciwko zagłosowało 23 radnych, 16 było za, a trzech się wstrzymało. Miasto będzie kontynuować przygotowania do inwestycji zgodnie z dotychczasowymi założeniami. Plan jest taki, by rozpoczęła się ona po planowanej na ten rok przebudowie skrzyżowania przy Teatrze Bagatela.
W czerwcu ubiegłego roku na sesji przetoczyła się podobna dyskusja. Radni nie poparli wówczas uchwały dzielnicy Stare Miasto, by ponownie zorganizować konsultacje społeczne w sprawie ul. Starowiślnej. W październiku odrzucona została inna uchwała, również przygotowana przez dzielnicę, w sprawie zachowania dwóch kierunków dla aut.