Trzy projekty zamiast jednego. Czy to „skrajna niegospodarność”?

Zamiast jednej inwestycji za 265 mln zł – trzy projekty za ponad miliard. Spór o krakowskie inwestycje muzyczne dzieli radnych.

Miliard zamiast 265 milionów

„Jak wydać 1 miliard publicznych pieniędzy i nie dać się złapać?” – pyta w mediach społecznościowych Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców), wskazując na jego zdaniem niegospodarność przy planowaniu inwestycji muzycznych w Krakowie.

Radny przypomina, że pierwotnie w 2018 roku planowano budowę jednego Centrum Muzyki na Grzegórzkach za około 265 mln zł. Projekt miał połączyć potrzeby miejskich orkiestr, Filharmonii Krakowskiej i Akademii Muzycznej, a także zagospodarować tereny powojskowe nad Wisłą.

Jak relacjonuje Maślona, po unieważnieniu konkursu i konflikcie między władzami miasta i regionu koncepcja się rozpadła. W efekcie powstają trzy oddzielne inwestycje, których łączny koszt – według jego wyliczeń – przekracza 1,25 mld zł.

„Czy tylko ja widzę tu skrajną niegospodarność?” – pyta retorycznie.


Więcej inwestycji, więcej możliwości?

O odniesienie się do tematu, poprosiliśmy Michała Drewnickiego (PiS), wiceprzewodniczącego Rady Miasta Krakowa, który przyznaje, że wspólny projekt miał sens. Podkreśla jednak, że to miasto wycofało się ze współpracy.

Jak zaznacza, w efekcie powstają nowe obiekty dla orkiestr, co nie musi być zjawiskiem negatywnym. W jego ocenie większa liczba instytucji może oznaczać szerszą ofertę dla mieszkańców.

 – Filharmonia Krakowska potrzebuje nowoczesnej siedziby odpowiadającej poziomowi artystycznemu jednej z czołowych orkiestr w kraju – dodaje.

Drewnicki nie przesądza jednoznacznie, czy obecny kierunek jest błędem, wskazując raczej na jego potencjalne korzyści.

Michał Drewnicki
Michał Drewnicki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

 „To nie są trzy kopie”

Z kolei Magdalena Mazurkiewicz (KO), przewodnicząca Komisji Kultury i Ochrony Zabytków RMK, zdecydowanie odrzuca narrację o jednym, wspólnym koszcie. 

– Zdumiewa mnie, że radny Maślona próbuje sprowadzić trzy zupełnie różne inwestycje kulturalne do jednego politycznego hasła – podkreśla dla LoveKraków.pl

Przewodnicząca komisji kultury wyjaśnia, że każda z inwestycji ma inne źródła finansowania i funkcję

Jak wskazuje, Centrum Muzyki w Cichym Kąciku to projekt miejski, Filharmonia – regionalny, a nowa siedziba Akademii Muzycznej to przedsięwzięcie zależne od programu rządowego.

Magdalena Mazurkiewicz
Magdalena Mazurkiewicz
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Mazurkiewicz argumentuje, że nie można ich traktować jako jednego projektu, bo odpowiadają na różne potrzeby: edukacyjne, artystyczne i koncertowe. Podkreśla również, że Akademia nie planuje wielkiej sali koncertowej, lecz przestrzenie dydaktyczne.

To nie są trzy kopie tego samego budynku, tylko trzy różne odpowiedzi na trzy różne potrzeby krakowskiej kultury
Magdalena Mazurkiewicz

Spór o wizję kultury

W ocenie Mazurkiewicz łączenie wszystkich funkcji w jednym obiekcie byłoby nierealne organizacyjnie. Jak wskazuje, trudno wyobrazić sobie równoczesne funkcjonowanie filharmonii, uczelni, prób orkiestr i działalności edukacyjnej w jednej przestrzeni.

Radna sprzeciwia się także – jak to określa – wykorzystywaniu kultury do politycznej walki. Jej zdaniem Kraków potrzebuje komplementarnych inwestycji, a nie „uproszczonych haseł”.