Tu często sypią się mandaty. Jest petycja o nowe przejście przy placu Bohaterów Getta

– Organizacja przystanków tramwajowych przy pl. Bohaterów Getta przypomina bardziej bieg na orientację, a nie przyjazną przestrzeń miejską – ocenia radny dzielnicy Podgórze Maciej Fijak. Czy w tym miejscu jest szansa na nowe naziemne przejście?

Naziemne przejście dla pieszych przy placu Bohaterów Getta zostało wyznaczone w październiku 2017 roku. Taki krok poprzedziły lata dyskusji i starań ze strony mieszkańców. Urzędnicy sprzeciwiali się takiej zmianie, podkreślając przede wszystkim kwestię bezpieczeństwa i zapewnienia wzajemnej widoczności pomiędzy kierowcą a pieszym.

Ostatecznie przejście powstało wraz z wieloma innymi zmianami porządkującymi strefę płatnego parkowania – mniej więcej w tym samym czasie, kiedy po latach przerwy oczekiwane przez pieszych pasy wróciły na most Dębnicki. Rozwiązaniem problemu widoczności było zaproponowanie przejścia odsuniętego od przystanków, po północnej stronie peronów tramwajowych. By zapewnić możliwość dojścia do przystanku, pas ruchu przylegający do peronów został przeznaczony dla pieszych.

Pasażerowie wybierają inną trasę

Zdaniem radnego Rady Dzielnicy XIII Podgórze Macieja Fijaka, wyznaczone osiem lat temu przejście cieszy się dużą popularnością, ale pełni inną funkcję. – Ono służy wszystkim, którzy próbują się przemieścić z okolic placu Bohaterów Getta w stronę Zabłocia, Fabryki Schindlera czy MOCAK-u. I to bardzo dobrze, że ono jest, bo też przez lata słyszeliśmy, że się nie da, że będzie armagedon, że tramwaje będą stały w korkach. Nic takiego się nie dzieje, mimo że korzysta z niego naprawdę bardzo wiele osób. Natomiast ci, którzy chcą się dostać w stronę południową, robią to po partyzancku – komentuje radny Fijak.

– Widać, że ludzie intuicyjnie przechodzą w tym miejscu, w setkach i tysiącach dziennie. Wszyscy, starsi i młodsi, wystarczy sobie tam stanąć i popatrzeć co się dzieje. Dlatego też policja i straż miejska są tam regularnie. To pokazuje, że to istniejące przejście nie do końca spełnia swoją rolę albo raczej nie spełnia wszystkich potrzeb związanych z dobrym projektowaniem infrastruktury w mieście – przekonuje radny.

W jego ocenie należy wrócić do rozmowy o przejściu – nie zamiast tego wyznaczonego po przeciwnej stronie przystanku, ale oprócz. Najchętniej za to zamiast przejścia podziemnego, które dla wielu pieszych, zwłaszcza starszych, osób z niepełnosprawnościami, czy rodziców z wózkami stanowi niewygodną barierę.

Będzie korek?

W ocenie Macieja Fijaka, ewentualne nowe przejście nie pogorszyłoby w tym miejscu warunków przejazdu dla samochodów, ponieważ w tym miejscu na płynność ruchu i tak wpływa sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu z ul. Limanowskiego.

– Widzimy, że sytuacja nie zmieniła się po wytyczeniu tego poprzedniego przejścia, a po drugie i tak jest korek do świateł, więc tym bardziej piesi mogliby swobodnie przechodzić, jeżeli będzie takie wytyczone miejsce. Z kolei poza godzinami szczytu ruch jest na tyle mały, że jest to nielogiczne, żeby ludzi musieli nadrabiać drogi zamiast przejść przez pustą ulicę – przekonuje.

Stąd pomysł na przygotowanie petycji online, by do takiego pomysłu przekonać władze miasta. – Chcielibyśmy, żeby miasto dostosowało plac Bohaterów Getta do potrzeb XXI wieku, żebyśmy zapomnieli o przejściach podziemnych czy kładkach. I skupili się na tym, by pomagać tym, którzy wybierają na co dzień komunikację zbiorową – mówi Maciej Fijak.