„Turysta z wozu, koniom lżej”. Rewolucja na trasie do Morskiego Oka
Szykuje się rewolucja na trasie do Morskiego Oka. Fiakrzy nadal będą mogli wykorzystywać konie do ciągnięcia fasiągów z turystami, jednak na znacznie skróconym odcinku, ponieważ tylko między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza (2,7 km). Transport na dalszym, około 7-kilometrowym fragmencie (do Włosienicy) przejmą autobusy elektryczne, które, jak podkreśla Tatrzański Park Narodowy, będą funkcjonować w formie przewozów edukacyjnych. Co więcej, wozy ciągnięte przez konie mają zostać zmodyfikowane, by były mniejsze i lżejsze.
Przypomnijmy, że to nie pierwsze zmiany, jakie w ostatnim czasie zaszły w transporcie konnym na trasie do Morskiego Oka. Poprzednie zostały ustalone na spotkaniu, które odbyło się w siedzibie TPN-u w maju ubiegłego roku. Efekt? Od 1 czerwca 2024 roku limit osób na wozie został obniżony: o dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Kiedy w życie wejdą najnowsze zmiany? Ministra klimatu zapowiedziała: – Już w tym sezonie turyści będą mieli wybór – będą mogli pójść do Morskiego Oka, skorzystać z transportu busami elektrycznymi lub podjechać do Wodogrzmotów Mickiewicza zaprzęgiem.