Twarz Kuziemki i kolano Rodado. Wisła szykuje się do meczu z Górnikiem

Maciej Kuziemka nie ma ostatnio szczęścia. Płaci za to bólem i pokiereszowaną twarzą. Będzie jednak do dyspozycji trenera na spotkanie z Górnikiem Łęczna.

Krwiak pod okiem

Skrzydłowy był jednym z czterech zawodników Białej Gwiazdy powołanych na zgrupowania młodzieżowych reprezentacji – obok Kacpra Dudy, Jakuba Krzyżanowskiego i Patryka Letkiewicza. Z tego względu Krakowianie poprosili o przełożenie meczu z Górnikiem Łęczna z Wielkiego Czwartku na Poniedziałek Wielkanocny (godz. 11:30), by mieć możliwość wystawienia ich na boisko.

– Przyjechali zdrowi, Kuziemka ponownie dostał w twarz. Nie było to jednak uderzenie takiej skali, co w meczu ligowym z Odrą – informuje trener Mariusz Jop.

W Opolu piłkarz gospodarzy tak trafił go głową, że już w 10. minucie konieczna była zmiana. Pod jednym okiem pojawił się krwiak i uniemożliwił mu widzenie na jedno oko. Później krew tak się rozeszła, że siniak był także pod drugim. Z kolei w meczu kadry do lat 21 jeden z Czarnogórców trafił go w okolice wargi. 

Maciej Kuziemka
Maciej Kuziemka
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Powrót do klubowych trybów

Po reprezentacyjnych wojażach zawodnicy lidera I ligi muszą odpocząć przede wszystkim mentalnie i przestawić się na klubowe tory. To nie zawsze idzie jak z płatka.

– Nie tylko młodzi piłkarze mają z tym kłopot. Gdy grałem w Rosji, trener zawsze miał bardzo dużo uwag do piłkarzy wracających z reprezentacji – wskazuje Jop.

Reprezentowanie kraju jest ogromnym zaszczytem i wymagające dla sfery emocjonalnej. Układ nerwowy jest bardzo pobudzony. – Każdy piłkarzy się tego uczy, natomiast długość przerwy działa na ich korzyść, by przeszli na tryby klubowe – mówi o swoich podopiecznych. 

Kacper Duda
Kacper Duda
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Angel Rodado może grać

Gotowy do gry jest także napastnik Angel Rodado. To ważna wiadomość, bo przez kilka tygodni z powodu urazu niedostępny będzie Jordi Sanchez, a sam Rodado mecz w Opolu zaczął na ławce, bo miał problemy z kolanem. 

W czasie wolnym od zajęć poleciał do Hiszpanii, po powrocie zajmowali się nim specjaliści z klubu i od wtorku trenuje na pełnych obrotach. 

Do wyjściowego składu puka Marko Bożić. Jego forma zwyżkuje – w Opolu zastąpił Kuziemkę i strzelił gola, z dobrej strony pokazał się też w sparingu z Podhalem Nowy Targ. To dobra wiadomość przed finiszem sezonu.

Cieszę się, że po urazie nie ma już śladu. Liczymy nie tylko na niego, ale też innych, którzy grali mniej. Ciężko pracują i czekają na swoją szansę. Siła jest w całej kadrze, a nie tylko w jednym piłkarzu
Mariusz Jop