Tylko w jedną noc 1241 osób nie ma dachu nad głową. Kto i jak pomaga bezdomnym?

W sezonie zimowym w Krakowie każda godzina może decydować o życiu osób bezdomnych. Miasto, organizacje i zakony łączą siły, by zapewnić im ciepło, posiłek i wsparcie.

Zima w Krakowie. Miasto, organizacje i zakony walczą o życie osób bezdomnych

W Krakowie przebywa rocznie około 3,5 tys. osób w kryzysie bezdomności. To ludzie, którzy zmagają się z brakiem schronienia, ciepła, stabilności i bezpieczeństwa. 

Największe zagrożenie przychodzi jesienią i zimą, kiedy spadek temperatur może oznaczać bezpośrednie ryzyko wychłodzenia. Dlatego pomoc musi działać jednocześnie w wielu miejscach i w wielu formach: od ciepłego śpiwora i zupy po aktywizację zawodową i wsparcie terapeutyczne. 

Zapytaliśmy przedstawicieli strony miejskiej, Dzieła Pomocy św. Ojca Pio oraz braci albertynów o to, jak wygląda ich pomoc zimą, ilu osobom mogą pomóc i jak można ich wesprzeć.

„Codziennie przychodzi do nas około 200 osób”

Dzieło Pomocy św. Ojca Pio działa przez cały rok, ale zimą skala potrzeb dramatycznie rośnie. – Dzieło Pomocy przez cały rok świadczy osobom bezdomnym kompleksową pomoc – podkreśla Magdalena Kuświk. 

Każdego dnia osoby doświadczające bezdomności mogą skorzystać z pryszniców, garderoby, pralni i pomocy specjalistycznej. Jesienią i zimą priorytetem staje się wyposażenie garderoby w ciepłe ubrania, buty, koce, termosy i śpiwory. W listopadzie prowadzona była zbiórka na zakup śpiworów, których szczególnie brakowało, bo nie wszyscy bezdomni nocują w ogrzewanych schronieniach.

Kluczowym punktem jest wydawanie posiłków. Siedem dni w tygodniu Dzieło zapewnia śniadania przygotowywane przez wolontariuszy: dwie pożywne kanapki oraz gorącą kawę i herbatę. W środy i niedziele dochodzi do tego gorąca zupa. 

Codziennie w okresie jesienno-zimowym do punktu wydawania żywności przychodzi ok. 200 osób doświadczających bezdomności. Dodatkowo z innych form pomocy korzysta kilkadziesiąt osób dziennie
Magdalena Kuświk

Prawdziwą przystanią w mroźne dni jest świetlica otwarta w poniedziałki, środy i piątki. Tam podopieczni mogą ogrzać się i spędzić czas z braćmi kapucynami oraz wolontariuszami – zagrać w szachy, przeczytać książkę, odpocząć, naładować telefon czy po prostu pobyć wśród ludzi. Przez cały rok dostępna jest pomoc psychologiczna, zawodowa, socjalna i duchowa.

Dzieło Pomocy można wesprzeć na wiele sposobów: poprzez darowiznę, wolontariat, przekazanie darów rzeczowych, a nawet dołączając do kadry: trwa rekrutacja do Działu Aktywizacji Zawodowej. 

Miasto uruchamia system wsparcia: Noclegownie, ogrzewalnie i streetworkerzy

Pomoc instytucjonalna obejmuje setki osób każdego roku. – Jak informuje MOPS w Krakowie na terenie miasta przebywa w ciągu roku około 2 tys. osób w kryzysie bezdomności – przekazuje Emilia Król z biura prasowego urzędu miasta. 

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W 2024 r. MOPS objął pomocą 1839 osób, w tym 1595 rodzin (1645 osób w rodzinach) korzystało ze świadczeń finansowych, a 176 rodzin (187 osób) korzystało z pomocy wyłącznie w formie pracy socjalnej i wsparcia pracownika socjalnego. 

Od 1 stycznia do 31 sierpnia 2025 r. pomocą objęto już 1318 osób, w tym 1083 rodziny (1118 osób), a 189 rodzin (200 osób) korzystało z pracy socjalnej.

W lutym 2024 r. ogólnopolskie badanie liczby osób w kryzysie bezdomności wykazało, że „w Krakowie w ciągu jednej nocy przebywało 1241 osób bezdomnych”.

Miasto zapewnia pomoc całoroczną: schronienie, posiłki, niezbędne ubranie, świadczenia finansowe oraz działania pozwalające wyjść z kryzysu: mieszkania treningowe, aktywizację społeczną i zawodową, wsparcie asystenta osoby bezdomnej. Sezon zimowy oznacza dodatkowe działania: uruchomienie ogrzewalni oraz intensywne patrole streetworkerów.

Streetworkerzy informują i motywują osoby w kryzysie bezdomności do skorzystania z miejsc tymczasowego schronienia
Emilia Król

Wspólnie ze strażą miejską i policją monitorują pustostany, altany działkowe, dworce czy lasy. Kontrole odbywają się średnio dwa razy w tygodniu, a intensyfikowane są wraz ze spadkiem temperatur. Interwencje podejmowane są także po zgłoszeniach od mieszkańców. 

Miasto przypomina jednak, że „pomoc jest dobrowolna i nie może być udzielana wbrew woli osoby bezdomnej”.

80 miejsc u albertynów i pomoc przez całą dobę. Zakony również ratują życie zimą

Swoją cegiełkę, dosłownie i w przenośni, dokładają także bracia albertyni, którzy prowadzą całodobowe przytulisko dla bezdomnych mężczyzn. Placówka oferuje wsparcie na wielu płaszczyznach: terapeutycznej, socjalnej, duchowej, żywieniowej, odzieżowej, medycznej i pielęgniarskiej. Dostępnych jest 80 miejsc, choć zimą każdego dnia zgłaszają się również osoby, które proszą o pomoc przy furcie: w postaci ubrań, żywności lub podstawowej opieki pielęgniarskiej.

Mieszkańcy mają zapewnione trzy posiłki dziennie oraz możliwość kąpieli i zadbania o swoje rzeczy. Dwa razy w tygodniu dyżurują interniści, działa również grupa Anonimowych Alkoholików. Chleb wydawany jest potrzebującym dwa razy dziennie, o godzinie 9:00 i 16:00.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W pracę w placówce zaangażowanych jest dziewięciu braci, w tym felczer, pielęgniarz, psycholog, kierowca i księgowy oraz dwóch lekarzy i kapłan. Działa także zespół świeckich pracowników. 

Ogromne znaczenie ma wolontariat: możliwość rozmów z mieszkańcami, pomoc w łaźniach, obsługa furty, ogolenie włosów, wsparcie językowe obcokrajowców, a nawet towarzyszenie – tzw. „aniołowanie”, czyli wspieranie w realizacji planu wychodzenia z bezdomności.

Zima to dla osób bezdomnych najtrudniejsza pora roku. Bez współpracy miasta, organizacji, wolontariuszy i mieszkańców jej konsekwencje byłyby dramatyczne. Każda forma zaangażowania: ciepłe ubranie, dyżur wolontariusza, wsparcie finansowe ma realne znaczenie i może ocalić czyjeś życie. Dosłownie.