Tysiące złotych z mandatów. Tyle kosztuje wstrzymanie ruchu tramwajowego
Kierowcy źle parkują, tramwaje stoją
Wstrzymywanie ruchu tramwajowego przez źle zaparkowane samochody na ulicy Długiej to problem, którego chyba nikomu nie trzeba w szczegółach opisywać. Istnieje od lat, a kolejne próby jego rozwiązania spełzają na niczym.
Świadczą o tym statystyki za ubiegły rok, które w odpowiedzi na swoją interpelację otrzymał radny Krakowa dla Mieszkańców Łukasz Maślona.
Łącznie zatrzymań tramwajów było ponad 40, a najdłuższe z nich trwało prawie godzinę. Po przyjeździe holownika pojawił się kierowca auta, które blokowało przejazd komunikacji miejskiej.
Radny Maślona chciał wiedzieć, czy na niesfornych kierowców nakładane są jakieś kary.
W odpowiedzi urzędnicy wyliczyli, że w ubiegłym roku wlepiono 13 mandatów, ale nie przy wszystkich podana jest kwota. Widnieje przy siedmiu, które łącznie opiewają na 4,5 tys. złotych. W czterech przypadkach trzeba doliczyć po osiem punktów karnych.
Bywało, że kierowcy odjeżdżali przed przyjazdem straży miejskiej. W jednym przypadku wystarczyło złożenie lusterka.
Wiele pomysłów, problem nie zniknął
Na przestrzeni ostatnich lat wprowadzono w życie wiele pomysłów, które miały rozwiązać problem źle zaparkowanych aut na ulicy Długiej. Wśród nich można wymienić montaż separatorów i wprowadzenie ograniczeń w ruchu samochodów.
Dodatkowo Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wraz ze strażą miejską systematycznie prowadzą akcję „Wystarczy 1 metr”. Jej celem jest częsta kontrola ulic w centrum miasta, szczególnie ul. Długiej, gdzie najczęściej dochodzi do blokowania tramwajów.