"Ubeckie" metody czy sposób mieszkańców na źle zaparkowane samochody?
„To ubeckie metody!” – grzmi jeden z naszych Czytelników i przesyła zdjęcie, na którym widnieje karteczka z napisem: „Kierowco, zaparkowałeś nieprawidłowo. Czy wiesz, że dla skierowania wniosku o ukaranie Cię wystarczy zdjęcie (właśnie zostało zrobione) i ustne zgłoszenie w oddziale Straży Miejskiej?”.
Pod wiadomością widniał podpis: „Strefa Płatnego Parkowania”. Zapytaliśmy naszego Czytelnika, czy dostał mandat za parkowanie w nieodpowiednim miejscu. – Rozmawiałem wczoraj z pracownikiem obsługi strefy i powiedział, że taką wytyczną dostali od przełożonych. Zaparkowałem prawidłowo – twierdzi. Karteczki zostały "rozdane" przy ulicy płk. Władysława Beliny-Prażmowskiego.
Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu informuje, że ZIKiT o niczym nie wie. – Sądząc po podpisie, to inicjatywa mieszkańców, bo nie istnieje taki twór jak Strefa Płatnego Parkowania – mówi Pyclik i odsyła nas do spółki Miejska Infrastruktura.
Jednak w spółce zajmującej się między innymi parkingami, nikt nic nie wie. – To nie nasza akcja, nic takiego nie prowadzimy. Odcinamy się od tego – mówi stanowczo Artur Myszczyszyn, kierownik z Biura Obsługi Strefy Płatnego Parkowania.
Trzeba przesłuchać świadka
Powstaje jednak pytanie, czy straż miejska może ukarać kierowcę za złe parkowanie tylko na podstawie zdjęcia i zgłoszenia? Funkcjonariusze są wtedy zmuszeni do prowadzenia czynności wyjaśniających, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie i zebranie danych niezbędnych do jego sporządzenia. – Zaznaczam, iż warunkiem skutecznego ich zakończenia jest przeprowadzenie dowodu w postaci przesłuchania świadka zdarzenia co do okoliczności stwierdzonego wykroczenia (miejsce, data, godzina, sposób parkowania pojazdu itd.) – informuje Marta Dębiec, zastępca kierownika Referatu Koordynacji Służby.
Ile takich interwencji jest prowadzonych po ustnym zgłoszeniu oraz przedstawieniu zdjęcia? – Straż miejska nie prowadzi zestawień odnoszących się do liczby prowadzonych czynności wyjaśniających zainicjowanych materiałem dowodowym w postaci zdjęć nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów oraz zeznaniami świadków – tłumaczy Dębiec.