Uchwała krajobrazowa nie tak szybko do zmiany. Utknęła w szufladzie
Zniknięcie reklam z siatek na rusztowaniach, większa swoboda dla instytucji kultury i miejskich klubów sportowych, precyzyjne regulacje dotyczące szyldów, a dla tzw. „okrąglaków” – to tylko część propozycji zawartych w projekcie nowej uchwały krajobrazowej dla Krakowa.
Zmiany wciąż jednak nie wyszły poza próg komisji planowania przestrzennego. Dokument od końca zeszłego roku znajduje się w szufladzie jej przewodniczącego, Grzegorza Stawowego.
Koniec stref
Projekt nowej uchwały krajobrazowej to próba odpowiedzi na bolączki wielu środowisk – od przedsiębiorców, przez instytucje kultury, aż po mieszkańców, którym przeszkadzają nielegalne nośniki reklam.
Jedną z kluczowych zmian miałby być nowy podział miasta – zrezygnowano z dotychczasowego trójpodziału strefowego, w zamian dzieląc miasto na obszary parków kulturowych (Stare Miasto, Nowa Huta, Kazimierz ze Stradomiem) oraz pozostałą część Krakowa jako jednolitą strefę.
Dokument doprecyzowuje m.in. rozmiary i lokalizacje szyldów, umożliwiając – w uzasadnionych przypadkach – ich zawieszenie także na piętrze, nie tylko na parterze. Wytyczono także limity dotyczące murali reklamowych – na jednym budynku mógłby pojawić się tylko jeden taki nośnik, o powierzchni do 12 mkw. i wyłącznie na ścianie ślepej.
Koniec z reklamami na siatkach?
Jedną z najbardziej wyczekiwanych zmian miałoby być wyeliminowanie reklam rozwieszanych na siatkach zabezpieczających rusztowania fasad – obecnie stanowią one lukę w przepisach, którą chętnie wykorzystują przedsiębiorcy i właściciele nieruchomości.
Nowa uchwała miałaby też zwiększyć odległości między tzw. „okrąglakami”, czyli charakterystycznymi słupami ogłoszeniowymi – choć dopuszczałaby montaż na nich ekranów LED, to przyjęte kryteria mogłyby w praktyce doprowadzić do ich zniknięcia z przestrzeni miasta.
Na ogrodzeniach prywatnych miałyby z kolei pojawić się małe nośniki reklamowe (do 5 mkw.), formaty A3 oraz tymczasowe nośniki. Nowością byłaby także zgoda na montaż paneli fotowoltaicznych na ogrodzeniach – oczywiście z wyłączeniem obszarów objętych ochroną w ramach parków kulturowych.
Projekt gotowy, ale wciąż czeka
– Planowane zmiany są zróżnicowane – niektóre zaostrzają przepisy, inne je liberalizują. Mamy sygnały od przedsiębiorców, którzy zgłaszają sensowne postulaty, niepogarszające jakości przestrzeni publicznej – mówi prezydent Krakowa Aleksander Miszalski w rozmowie z LoveKraków.pl. – Projekt zmian już jest gotowy. Rzeczywiście znajduje się u przewodniczącego Stawowego – dodaje.
Jak zaznacza prezydent, Stawowy zapewnił go, że zajmie się dokumentem „najszybciej, jak to możliwe”. Zaznacza przy tym, że komisja ma dużo innych obowiązków – m.in. plan ogólny, strategie czy plany miejscowe – ale sam projekt zmian w uchwale krajobrazowej jest według Miszalskiego „istotny”.
– Nie ukrywam, że sytuacja jest dla mnie niezrozumiała. Założenia do projektu przekazaliśmy radnym do zaopiniowania już w listopadzie, kilka razy prosząc o ich podjęcie działań – mówi nam Stanisław Mazur, zastępca prezydenta Krakowa. – Dotychczasowa uchwała krajobrazowa pokazała, że krakowianie oczekują ładu przestrzennego. Jesteśmy wzorem dla wielu innych, nie tylko polskich miast. Jak każde przepisy, także te powinny jednak ewoluować i brać pod uwagę aspekty, które do tej pory były trudne w interpretacji lub nadmiernie liberalne – podkreśla. Wskazuje m.in. na reklamy wyborcze, siatki na rusztowaniach czy reklamy-naczepy.
– Na racjonalizację przepisów czekają instytucje kultury, kluby sportowe, drobni rzemieślnicy i uczelnie. Im dłużej będziemy oczekiwali na opinie radnych, tym dłużej nie będziemy w stanie przygotować finalnego projektu – dodaje.
Zamrożony projekt
Z informacji przekazanych przez biuro prasowe Urzędu Miasta Krakowa wynika, że wstępna wersja projektu zmian została przekazana do zaopiniowania Komisji Planowania Przestrzennego Rady Miasta Krakowa już 27 listopada 2024 roku. Dopiero po jej zaopiniowaniu dokument będzie mógł przejść dalsze procedury: uzgodnienia z innymi instytucjami (np. konserwatorem zabytków) i konsultacje społeczne.
Tymczasem przewodniczący komisji, radny Grzegorz Stawowy, mówi wprost: – W maju prezydent wstrzymał opracowywanie uchwały krajobrazowej. W czerwcu natomiast zostało to wznowione. Komisja planowania zaczyna pracę nad uchwałą dziś, w czwartek. Na popołudniowym posiedzeniu będziemy zajmować się tym tematem.
Nie w tym roku
Grzegorz Stawowy przyznaje otwarcie, że nie ma szans na przyjęcie nowej uchwały jeszcze w 2025 roku. – Ten projekt musi przejść procedury przewidziane dla planów miejscowych: publiczne wyłożenie, oczekiwanie na uwagi, konsultacje społeczne. To będzie trwało. Realnie projekt rada miasta będzie głosować dopiero za rok – przewiduje radny.
Ma też zastrzeżenia do niektórych zapisów, w tym tych dotyczących zakazu reklam wyborczych. – Wyżej niż akt prawa miejscowego stoi kodeks wyborczy. Dla mnie niezrozumiałe jest też rozwiązanie, które pozwala korporacjom i zarządcom biurowców na większą liczbę reklam – dodaje Stawowy.
Przed wakacjami? Nie ma szans
Biuro prasowe magistratu rozwiewa wątpliwości: nie ma możliwości, by Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę szybko. Optymistyczny scenariusz zakłada, że po przejściu wszystkich etapów – od opiniowania, przez konsultacje, aż po uzgodnienia – głosowanie mogłoby odbyć się dopiero na przełomie 2025 i 2026 roku.