Udana runda beniaminka. Akademicy z UEK w połowie I-ligowej stawki
Za zespołem futsalistów z AZS Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie pierwsze 11 kolejek w roli beniaminka na centralnym poziomie rozgrywek. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Kusia, byłego Mistrza Polski z Krak-Bet Wisłą Kraków, zajmuje szóste miejsce - dokładnie w połowie tabeli, z dorobkiem 15 punktów. Na zakończenie rundy wygrała z trzecią w tabeli Sośnicą Gliwice aż 9:3.
Zapłacili “frycowe”
Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek prezes AZS i zawodnik zespołu Daniel Bukalski, zapowiadał ambitną walkę beniaminka o utrzymanie na ekstraklasowym zapleczu. I od początku wydawało się, że krakowian czeka trudny bój o każdy punkt. Po trzech kolejkach stan punktowy nadal był zerowy. Różnica poziomu sportowego, organizacji gry, taktyki bardzo nas zaskoczyły. Popełnialiśmy też błędy początkującego, a nasi rywale skrzętnie to wykorzystywali - tłumaczy Bukalski.
Zwycięstwo przyszło dopiero w IV kolejce, gdy w Lublinie “Ekonomiści” rozbili akademików z UMCS 6 do 2. Pierwsze trzy punkty, a następnie zwycięstwa z Unią Tarnów czy z faworytem ligi, AZS Uniwersytetu Śląskiego, dodały poczucia pewności siebie. A to zaowocowało kolejnymi zdobyczami punktowymi.
Bezkompromisowi
W 11 dotychczas rozgrywanych spotkaniach, futsaliści AZS UEK Kraków wygrywali 5-krotnie i 6 razy schodzili z boiska jako pokonani. Co ważne, w I rundzie nawet w spotkaniach ze znacznie wyżej notowanymi rywalami “Ekonomiści” potrafią dotrzymywać kroku. 4 z 6 przegranych spotkań zakończyło się różnicą zaledwie 1 bramki. Krakowianie są też w gronie liderów w grze defensywnej - w tej klasyfikacji ustępują zalewie liderom z Bochni i wiceliderom z Katowic. A to doceniają kibice. Choć kameralne, trybuny hali przy Rakowickiej wypełniają się przy każdym spotkaniu domowym.
Głowy chłodne, choć spokój większy
Udana druga część rundy jesiennej pozwoliła krakowianom pomarzyć o czymś więcej niż tylko zapowiadanej walce o utrzymanie w I lidze. Mentalność drużyny jest mocna, bo mimo trudnego początku, zespół przekuwał dobre przygotowanie fizyczne na ambitną grę. Dzięki temu na półmetku rozgrywek ambitnie patrzymy raczej w górę tabeli - mówi prezes AZS UEK. Jak wysoko? Utrzymanie to według Bukalskiego powinność w tym sezonie. Nauczyliśmy się wygrywać w tej lidze i bardzo nam się to spodobało. Na ten moment chcemy po prostu ugrać jak najwięcej, zakończyć debiutancki sezon jak najwyżej i na dobre zadomowić się na zapleczu futsalowej Ekstraklasy - dodaje.
Teraz zawodników I ligi futsalu czeka ponad miesięczna przerwa w rozgrywkach. Na parkiet akademicy z UEK wrócą 15 stycznia, a po raz kolejny w hali Uniwersytetu Ekonomicznego zobaczmy ich w przedostatni weekend stycznia w starciu z FC 2016 Siemianowice Śląskie. Wstęp na wszystkie spotkania przy Rakowickiej jest bezpłatny.