Uff, jak gorąco! Aktywiści zmierzyli temperaturę: 50 stopni na przystankach i ponad 60 na placach zabaw

„Beton ma się dobrze” – przekonują społecznicy z Akcji Ratunkowej dla Krakowa, którzy już kolejny rok z rzędu wyszli na ulice naszego miasta z kamerą termowizyjną.

W ubiegłym roku aktywiści odwiedzili m.in. Rynek Główny i najpopularniejszy węzeł przesiadkowy w mieście, czyli Rondo Mogilskie. Wnioski były jednoznaczne: każda ilość zieleni znacząco obniża temperaturę otoczenia. To z kolei pomaga w przetrwaniu coraz częstszych fal upałów.

– Tym razem poszliśmy w miejsca, z których mieszkanki i mieszkańcy Krakowa korzystają na co dzień: na place zabaw oraz na przystanki komunikacji miejskiej – słyszymy w Akcji Ratunkowej dla Krakowa. Jakie są tego efekty? Przestrzenie bez żadnego cienia nagrzewają się nawet do ponad 60 stopni Celsjusza! Z kolei miejsca, gdzie zasadzono drzewa, potrafią utrzymać temperaturę około 30 stopni.

Badania Polskiej Agencji Kosmicznej, do których dotarli społecznicy pokazują, że intensywność, z jaką nagrzewa się Kraków, jest ogromna. – Jedynym sposobem walki z nagrzewaniem się miast jest zieleń i poszanowanie jej w trakcie procesów inwestycyjnych oraz w trakcie planowania przestrzennego. Z tym wciąż mamy jednak kłopot – podkreśla Aleksandra Piotrowska z Akcji Ratunkowej dla Krakowa.