Ulotkami w hot-spoty
Właściciele lokalów z nielegalnymi automatami do gier oraz wynajmujący powierzchnie pod ten proceder mają się czego obawiać. Służba Celna od początku roku wzięła pod lupę tego typu miejsca. Liczby mówią same za siebie. Od początku 2015 roku zarekwirowano już ponad 500 automatów. Osoby chcące się w nielegalny sposób wzbogacić dostały właśnie szansę od urzędników.
Obecnie wygasają pozwolenia na używanie automatów do gier, ostatnie przestaną być ważne wraz z końcem 2015 roku. Tylko kilkanaście firm w naszym regionie posiada ważną koncesję. Mimo to miejsc z automatami przybywa. W 2014 roku celnicy zatrzymali takich maszyn 1200, a do połowy marca już ponad 500. Centrala postanowiła rozpocząć akcję informacyjną.
– Akcja ma charakter prewencyjny zanim będą realizowane działania kontrolne. Chcemy przestrzec właścicieli małych lokali przed konsekwencjami czerpania korzyści z urządzania gier na nielegalnych automatach – mówi Jacek Kapica, szef Służby Celnej.
Dlatego Służba Celna przygotowała listy, przypominające właścicielom małych lokali o zasadach organizowania gier na maszynach. – Funkcjonariusze dystrybuować będą również ulotki przestrzegające przed konsekwencjami wspierania tego typu nielegalnej działalności. Urządzanie lub prowadzenie gier na automatach wbrew przepisom Ustawy grozi sankcjami karnymi i administracyjnymi – mówi Tomasz Kierski z Izby Celnej w Krakowie.
Kara grzywny może wynieść od blisko 600 do nawet 17 tysięcy złotych. Dodatkowo płaci się 12 tysięcy złotych od każdego automatu. W skrajnych przypadkach za prowadzenie takiego procederu można trafić do więzienia na trzy lata.