Unikalna nowohucka parowozownia nie uzyska odpowiedniej ochrony?
Według przedsiębiorstwa obiekt nie stanowi zabytku nieruchomego w rozumieniu Ustawy o ochronie zabytków i nie podlega ochronie konserwatorskiej. – Stanowi typową zabudowę przemysłową, nieposiadającą żadnych walorów historycznych, artystycznych i naukowych – argumentuje w skardze właściciel budynku.
Co ważne, nieruchomość jest wciąż wykorzystywana w „procesach technologicznych zakładu produkcyjnego”. Wiąże się to z kwestią udostępniania budynku, gdyż, zdaniem skarżącego, nie ma możliwości, by zapewnić bezpieczeństwo osobom postronnym, które miałyby np. przeprowadzać tam prace konserwatorskie i badawcze.
Miasto odpowiadając na zarzuty stwierdziło, że wpis do ewidencji został poprzedzony oględzinami budynku i oparty na opinii ekspertów w tej dziedzinie. Konserwator uważa, że to, iż dany budynek pełni funkcję przemysłową, nie oznacza, że został pozbawiony „wartości historycznych, artystycznych i naukowych możliwych do objęcia ochroną konserwatorską”.
– Parowozownia jest nietypowa i jedyna w swoim rodzaju na terenie kombinatu, jako z góry przeznaczona do obsługi rozbudowanej komunikacji kolejowej na terenie zakładu, a „typowa” wyłącznie w kontekście innych zabytkowych obiektów z terenu kombinatu, analogicznych pod względem materiału oraz form ozdobnych detali elewacji – wynika z opisu sporządzonego przez eksperta.
Miejski konserwator uważa również, że objęcie budynku ochroną konserwatorską nie wyklucza dostosowania go do nowych standardów, przy jednoczesnym zrealizowaniu postulatów konserwatorskich – przywrócenia pierwotnych walorów i form stylowych parowozowni.
Cztery wersy o unikalnym zabytku?
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarga jest zasadna. W uzasadnieniu wyroku stwierdził, że miejski konserwator zabytków nie wykazał, czy obiekt, o którym mowa, posiada cechy zabytku – zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Sąd zauważył, że podstawą włączenia parowozowni do rejestru było opracowanie „Rozpoznanie obiektów na terenie A.S.A. [...], które powinny być wpisane do rejestru zabytków”.
– Jednakże z lektury opracowania, na które powołuje się organ, nie wynika, aby obiekt parowozowni (…) charakteryzował się cechami, które uzasadniają objęcie go ewidencją. W opracowaniu temu obiektowi poświęcono trzy zdania (cztery wersy) – stwierdził WSA. Poza tym pojawiły się rozbieżności, co do tego, kiedy obiekt powstał (opracowanie mówi, że w 1960 r., a dokumenty, że w latach 1951–1952).
Jednocześnie sąd nie zgodził się z tym, że fakt używania obiektu i tego, że leży na terenie zakładu przemysłowego, pozbawia go wartości i możliwości ochrony konserwatorskiej.
Wyrok jest nieprawomocny.
Na terenie kombinatu podstawowym środkiem przewozu były pociągi towarowe z kilkunastoma stacjami. Parowozownia, która powstała na początku lat 50., obsługiwała 40 lokomotyw. Z biegiem czasu sieć się rozwijała, powstały też bocznice czy plac przeładunkowy na północ od stacji Czyżyny. Równocześnie zbudowano nowe połączenie, którym przywożono rudę i wywożono gotowy produkt.