Urządzenia do usuwania etykiet w paczkomatach. Policja o szczegółach

Policjanci zatrzymali 34-latka podejrzanego o wyłudzanie odszkodowań od firm kurierskich. W przesyłkach ukrywał specjalne urządzenia zmieniające etykiety.

Reklamował wartościowe paczki

Sprawa zaczęła się od reklamacji złożonej w jednej z firm kurierskich. Mężczyzna twierdził, że nadana w maju przesyłka z dronem wyposażonym w kamerę nie dotarła do odbiorcy w Katowicach.

W związku z rzekomym zaginięciem paczki zażądał wypłaty niemal 11 tys. zł odszkodowania. Do reklamacji dołączył fakturę mającą potwierdzać zakup sprzętu.

Szybko okazało się jednak, że dokument został sfałszowany. Wskazany na fakturze sklep nigdy nie sprzedał takiego produktu osobie widniejącej na dokumencie.

Urządzenia do podmiany etykiet

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Ustalili, że osoba nadająca przesyłkę była jednocześnie jej późniejszym odbiorcą.

Według śledczych 34-latek opracował nietypowy sposób działania. Nadawał ubezpieczone przesyłki na fikcyjne dane, a w ich wnętrzu montował specjalne urządzenia wyposażone we własne zasilanie, kamerę i odbiornik.

Za pomocą tych urządzeń zdalnie usuwał lub uszkadzał etykiety adresowe. W efekcie paczka była traktowana jako zagubiona lub błędnie oznaczona, a następnie wracała do sprawcy pod innym numerem przesyłki.

Zatrzymany podczas odbioru

Policjanci ustalili, że 7 czerwca mężczyzna nadał kolejną przesyłkę. Cztery dni później pojawił się w jednym z punktów odbioru paczek na krakowskich Czyżynach.

Tam został zatrzymany przez funkcjonariuszy podczas odbierania przesyłki. Śledczy podejrzewają, że zamierzał wykorzystać ten sam mechanizm do kolejnego wyłudzenia.

Gotówka i kolejne urządzenia

Podczas przeszukania mieszkania funkcjonariusze zabezpieczyli kolejną paczkę zawierającą urządzenia elektroniczne mogące służyć do realizacji podobnych oszustw.

Policjanci znaleźli także telefony komórkowe i 60 tys. zł gotówki. Według śledczych pieniądze mogą pochodzić z przestępczej działalności.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Mógł nadać nawet 30 takich przesyłek

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że zatrzymany mógł działać w ten sposób przez około dwa lata.

Śledczy szacują, że w tym czasie nadał nawet 30 przesyłek wykorzystujących podobny mechanizm.