Urzędnicy mówią o konkretnym terminie. Pod oknami prezydenta nie będzie już aut
Likwidacja parkingu przed krakowskim magistratem staje się faktem. Choć o projekcie „zielonej oazy” mówiło się od miesięcy, teraz urząd przedstawił twarde dane: koszt inwestycji, wykonawcę oraz ostateczny termin zakończenia prac.
Koniec z parkingiem
To jedna z najbardziej symbolicznych zmian w centrum Krakowa. Zamiast rzędów samochodów, mieszkańcy zyskają odświeżoną przestrzeni z drzewami i ławkami. Jak podkreślał prezydent Aleksander Miszalski: – To nie jest miejsce na auta, to jest miejsce na zieleń, na przestrzeń przyjazną.
Projekt zakłada odbetonowanie ponad 200 mkw. asfaltu, co ma poprawić mikroklimat i estetykę placu.
Dlaczego bez przetargu?
Miasto zdecydowało się powierzyć to zadanie firmie Flora Sp. z o.o. w trybie „z wolnej ręki”, czyli po bezpośrednich negocjacjach, a nie w otwartym przetargu. Patrycja Piekoszewska z biura prasowego magistratu wyjaśnia, że taką formę wyboru wykonawcy „podyktowano koniecznością przesunięcia terminu wykonania ze względu na odbywający się co roku w tym miejscu Dzień Otwarty Magistratu”.
Kolejnym powodem jest logistyka – urzędnicy chcą, aby sadzenie roślin nie kolidowało z trwającą budową przyłączy ciepłowniczych i telekomunikacyjnych do budynków przy placu. Takie połączenie prac: – pozwoli uniknąć kolizji terminu, jak i zakresów, a tym samym ewentualnych roszczeń gwarancyjnych – informuje Piekoszewska.
Kiedy wejdą robotnicy?
– ZZM jest w trakcie podpisania umowy z wykonawcą. Oczekujemy na zabezpieczenie gwarancyjne do umowy, w chwili otrzymania zabezpieczenia, zostanie ona sfinalizowana – wyjaśnia przedstawicielka magistratu.
Całkowity koszt inwestycji to 379 500,00 zł brutto. Prace mają zakończyć się do 2 czerwca.
Symbol zmian w Krakowie
Dla wielu krakowian to zwycięstwo w wieloletniej walce o odzyskanie tej przestrzeni.
Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa przypominała, że mieszkańcy od lat próbowali przekonać urzędników, żeby samochody przed magistratem zniknęły i na ich miejsce pojawiła się przestrzeń zielona, dostępna dla wszystkich.
Ostatecznie, mimo że na placu pozostanie kilka miejsc postojowych dla obsługi technicznej, dominować będzie przyroda.
Lata starań
Zmianę na Placu Wszystkich Świętych komentuje m. in. radny miejski Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców). – Wiele lat zabiegań i walki wielu, by zamienić plac. Były projekty w Budżecie Obywatelskim Miasta Krakowa, były uchwały i interpelacje i w końcu zniknie parking przed magistratem. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tej zmiany – pisze radny.