Urzędnicy prezydenta chcą abonamentu postojowego za 450 zł
Prezydent Krakowa proponuje zastąpienie obecnej strefy płatnego parkowania śródmiejską strefą. To nowe narzędzie prawne, które wejdzie w życie 5 września. Dzięki temu opłaty za postój można pobierać przez całą dobę, również w soboty i niedziele.
Urzędnicy Jacka Majchrowskiego chcą, aby strefa obowiązywała od poniedziałku do niedzieli w godzinach od 10 do 20. W najdroższym wariancie pierwsza godzina postoju miałaby kosztować 8 zł, druga – 9,60 zł, a trzecia – 11,40 zł.
Radni chcą rozszerzenia strefy
– Rady dzielnicy, z którymi już rozmawialiśmy, zazwyczaj chcą rozszerzenia strefy na większy obszar, niż my zaproponowaliśmy – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Bartosz Piłat, przedstawiciel Zarządu Transportu Publicznego. Wymienia, że takie postulaty pojawiły się w radzie Dzielnicy II Grzegórzki oraz V Krowodrza.
Marta Tatulińska, przewodnicząca komisji infrastruktury z Krowodrzy informuje, że radni postulują przesunięcie strefy z alei Kijowskiej na ulicę Piastowską oraz scalenie podstref. Ostateczne stanowisko rada dzielnicy podejmie jednak za kilka tygodni. Teraz mieszkańcy mogą swoje propozycje zgłaszać do radnych.
– Mieszkańcy podkreślali, że szatkowanie podstrefami jest bardzo uciążliwe. Często dochodzi do sytuacji, że mają problem ze znalezieniem miejsca do parkowania pod swoim domem, a ulicę dalej już muszą płacić. Najlepiej, gdyby była to jedna podstrefa – tłumaczy Marta Tatulińska.
Abonament za 450 zł
Podczas spotkania radni dowiedzieli się od przedstawiciela Zarządu Transportu Publicznego, że urząd nie planuje zmian w cenie ogólnodostępnego abonamentu za 250 złotych. Jednak wystarczyło kilka dni, aby pracownicy miejskiej jednostki zmienili zdanie.
– Chcemy, aby abonament ogólnodostępny nie kosztował 250 zł, a 450 złotych – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Bartosz Piłat.
Taka propozycja nie podoba się radnym miejskim, którzy będą głosować nad projektem uchwały. Michał Drewnicki, wiceprzewodniczący rady z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że jego klub jest przeciwko radykalnym podwyżkom. – To kolejne działanie przeciwko komfortowi życia w mieście. Płacimy więcej, a jest gorzej – komentuje.
– Skoro strefa ma obowiązywać również w soboty i niedziele, to chcemy, aby komunikacja miejska jeździła z taką samą częstotliwością, jak w dni robocze – dodaje Michał Drewnicki.
Andrzej Hawranek, z klubu Koalicji Obywatelskiej twierdzi, że są to tylko propozycje urzędników, które raczej nie mają poparcia wśród radnych. – Podwyżka opłat będzie na pewno, ale nie możemy działać jak fundamentaliści i wykonywać gwałtownych ruchów – podkreśla szef komisji budżetowej rady miasta.
Rafał Komarewicz, przewodniczący prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków twierdzi, że proponowane stawki są tylko zagrywką negocjacyjną autora projektów. – Nikt na tak duże podwyżki za jednym razem się nie zgodzi – mówi Komarewicz.