Urzędnicy wojewody "rozjeżdżają" ZIKiT. "Nadużycie władzy"

Strefa bez miejsc dla niepełnosprawnych, policja bez możliwości wjechania do strefy ograniczonego ruchu, nieprawidłowo ustawione znaki, uprzywilejowanie niektórych kierowców – to tylko część zarzutów urzędników wojewody pod adresem dyrekcji ZIKiT.

Urzędnicy Wojewody Małopolskiego wytknęli cały szereg nieprawidłowości, jakich dopuścił się Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu podczas ostatniej reorganizacji strefy płatnego parkowania.

W 10 stronicowym piśmie wicedyrektor Wydziału Infrastruktury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego porusza m.in. kwestię wjazdu do stref ograniczonego ruchu (Stare Miasto i Kazimierz).

Tomasz Boniatowski podkreśla, że kierujący samochodem, nawet przy bardzo małej prędkości, nie ma możliwości, bez utrudniania ruchu, zapoznać się z informacją kto może wjechać do strefy. Urzędnik zwraca również uwagę, że zgodnie z oznakowaniem policja oraz straż miejska nie mogą legalnie poruszać się po obszarze, ponieważ wyjątek nie obejmuje służb mundurowych, tylko nieoznakowane pojazdy służb specjalnych, jak np. Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

– Czy już w samych strefach będą państwo liczyć wyłącznie na patrole piesze, bądź interwencje przy użyciu pojazdu uprzywilejowanego? – pyta urzędnik.

Strefa tak, ale bez wyjątków

Kolejną sprawą są zezwolenia zarządcy drogi, tzw. wjazdówki do strefy B. Przedstawiciel wojewody pisze wprost, że dyrekcja ZIKiT może wydać jedynie czasowe pozwolenia na poruszanie się pojazdów nienormatywnych. – Każde inne wydane przez zarządcę drogi zezwolenie jest przekroczeniem uprawnień i można je traktować jako nadużycie władzy – czytamy w piśmie.

Wicedyrektor wydziału infrastruktury podkreśla, że samo utworzenie stref ograniczonego ruchu jest dopuszczalne prawem, ale „nielegalnym jest stosowanie w nich wyjątków” dotyczących grup kierowców.

Tomasz Boniatowski podaje hipotetyczny przykład, że władze podkrakowskiej gminy postawią znaki przy wjeździe do swoich miejscowości i umieszczą tabliczki „nie dotyczy mieszkańców…”. – Przypominamy, że drogi publiczne nie są budowane i utrzymywane na wyłączność jednej grupy użytkowników czy samorządu terytorialnego, ale w interesie wszystkich uczestników ruchu, którzy mają takie samo prawo do ich wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem – czytamy.

Wjazd na skrzyżowanie, czy do strefy

Urzędnicy podkreślają, że dyrekcja ZIKiT nieprawidłowo zastosowała znaki przy wjeździe do strefy. Chodzi o białoczerwone znaki, które mogą być używane wyłącznie do oznakowania ostrych łuków bądź na skrzyżowaniach w kształcie litery T.

– Tymczasem na Kazimierzu w Krakowie tablice służą do pokreślenia faktu, że kierujący pojazdem wjeżdża do strefy ruchu. To dość nietypowe rozwiązanie nie mieści się w zakresie użycia tych tablic – podkreśla Boniatowski.

Strefa bez miejsc dla niepełnosprawnych

Urzędnik wojewody wytknął również ZIKiT-owi rozbieżności odnośnie stanu faktycznego liczby miejsc w strefie płatnego parkowania. ZIKiT podał, że w strefie P2 istnieje 1897 miejsc postojowych, w tym 76 stanowisk dla niepełnosprawnych. – Mówiąc wprost, idealnie procentowo spełniona norma. Tymczasem 14 lutego pracownik Wydziału Infrastruktury przeprowadził wizję lokalną na przedmiotowym obszarze i nie stwierdził żadnego prawidłowo wyznaczonego miejsca dla tych osób – informuje Boniatowski.