Urzędnik Jacka Majchrowskiego bierze udział w konwencjach wyborczych w czasie pracy
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zaprezentował dziś swoich kandydatów do Rady Miasta Krakowa. Na wydarzeniu organizowanym przez komitet wyborczy obecni byli urzędnicy krakowskiego magistratu. – Można mieć zastrzeżenia do takiej postawy – komentuje komisarz wyborcza.
Konferencja prasowa organizowana przez Komitet Wyborczy Wyborców Jacka Majchrowskiego była prowadzona przez pracownika Urzędu Miasta Krakowa Monikę Chylaszek. Rzeczniczka prezydenta zachowała się wzorowo i wzięła dzień urlopu w magistracie. Na spotkaniu politycznym nie reprezentowała urzędu.
Dyrektor w magistracie bierze udział w wyborczych spotkaniach
Sprawa z innym wysoko postawionym urzędnikiem wygląda całkowicie inaczej. W wydarzeniu prezentacji kandydatów do rady miasta uczestniczył wicedyrektor wydziału ds. informacji Filip Szatanik. Urzędnik potwierdził nam, że był obecny na imprezie związanej z wyborami samorządowymi.
Nie byłoby problemu, gdyby Szatanik, wzorem rzeczniczki prezydenta, wziął urlop i pojawił się prywatnie na imprezie komitetu wyborczego. Sam urzędnik przyznaje się, że był wtedy w pracy. – Nie pracuję w niczyim komitecie wyborczym. Byłem jako urzędnik, szef biura informacji urzędu miasta – komentuje dla LoveKraków.pl Szatanik.
– Uważam, że to naturalne być na konwencji urzędującego prezydenta, gdy sprawuje się taką funkcję – podsumowuje. Jednak sam Jacek Majchrowski za każdym razem, kiedy był pytany o kampanię wyborczą podkreślał, że nie dopuści do tego, aby pracownicy urzędu miasta byli delegowani do zadań komitetu wyborczego.
Komisarz wyborcza: Można mieć zastrzeżenia
Komisarz wyborcza w Krakowie twierdzi, że nie doszło do złamania prawa. – Można mieć pewne zastrzeżenia do takiej postawy – komentuje dla LoveKraków.pl sędzia Anna Rak. – Sankcji prawnych za takie działania nie widzę. Przynajmniej ja nie mogę powziąć żadnych środków.
– Raczej dopatrywałabym się czegoś w kategoriach niedopełnienia obowiązków pracowniczych niż np. złamania kodeksu wyborczego – dodaje komisarz wyborcza.
Kandydatka PO złamała prawo
Problem z potencjalnym złamaniem prawa może mieć kandydatka Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta Krakowa. Marta Patena zachęcała podczas sesji rady dzielnicy do promowania jej osoby przez samorządowców.
Sprawą zajęła się krakowska policja. Patenie grozi kara grzywny.