VAR znów zaszedł Cracovii za skórę. Porażka po kontrowersyjnym karnym

Czwarta porażka Cracovii w sezonie i piąty z rzędu mecz bez zwycięstwa. Gdy wydawało się, że Pasy zremisują ze Śląskiem 1:1, sędzia skorzystał z systemu VAR i zamienił rzut wolny na karnego. Po obejrzeniu powtórek można jednak stwierdzić, że Szymon Marciniak popełnił błąd, bo debiutant Sylwester Lusiusz w ogóle nie dotknął Michała Chrapka.

Zamienił stryjek...

Już przed wyjazdem do Wrocławia Michał Probierz zapowiadał, że Michał Helik zastąpi w pierwszym składzie Piotra Malarczyka, przez którego Cracovia straciła jedną z bramek w meczu z Górnikiem Zabrze. W 36. minucie można było jednak przywołać polskie przysłowie „Zamienił stryjek siekierkę na kijek”, bo były piłkarz Ruchu Chorzów (193 centymetry wzrostu) fatalnie zachował się w polu karnym i walkę o piłkę wygrał niższy o 20 centymetrów Arkadiusz Piech.

– Arek złapał mnie na wykroku, nie miałem się z czego odbić – tłumaczył w przerwie Helik.

W akcji bramkowej nie popisali się również Lennard Sowah i Miroslav Covilo, którzy pozwolili dośrodkować Łukaszowi Madejowi. Dla Piecha to pierwszy gol w ekstraklasie po powrocie do polskiej ligi.

Śląsk nie zszedł jednak do szatni prowadząc 1:0. W drugiej minucie doliczonego czasu rozgrywające naprawdę dobry mecz Djordje Cotra popełnił błąd. Wykorzystali go do spółki Jaroslav Mihalik z Mateuszem Wdowiakiem. Po dośrodkowaniu Słowaka niski skrzydłowy z bliska trafił głową.

Znów ten VAR... Pechowy debiut

Pod koniec meczu Wdowiaka zastąpił 18-letni pomocnik Sylwester Lusiusz, który zadebiutował w ekstraklasie. Chwilę po jego wejściu sędzia uznał, że faulował on Michała Chrapka, co po obejrzeniu powtórek można wykluczyć niemal na sto procent. Szymon Marciniak najpierw podyktował rzut wolny, ale po chwili arbiter obsługujący system VAR zawołał go przed monitor. Po analizie Marciniak zmienił decyzję i wskazał na rzut karny! Jedenastkę pewnie wykorzystał rezerwowy Śląska Robert Pich.

Piłkarze Cracovii na razie na pewno nie polubią wideoweryfikacji. W meczu z Lechią Gdańsk po sprawdzeniu powtórek ten sam sędzia anulował (wtedy słusznie) dwie bramki strzelone przez Krzysztofa Piątka. Napastnik stwierdził, że to „zabija futbol”.

Śląsk wcześniej mógł strzelić zwycięskiego gola, ale świetnie bronił Grzegorz Sandomierski. Pod koniec pierwszej połowy z powodu kontuzji kolana boisko musiał opuścić Szymon Drewniak.

Śląsk Wrocław – Cracovia 2:1 (1:1)

Bramki: Piech (36.), Pich (89., karny) - Wdowiak (45.).

Śląsk: Wrąbel – Jović, Celeban, Pawelec, Cotra – Mak, Tarasovs, Srnić (74. Pich), Madej – Chrapek – Piech.

Cracovia: Sandomierski – Wójcicki (66. Siplak), Helik, Dytiatjew, Sowah – Wdowiak (82. Lusiusz), Drewniak (45. Hernandez), Mihalik, Covilo, Zenjov – Piątek.

Żółte kartki: Jović – Wdowiak, Helik, Siplak, Covilo.

Sędziował Szymon Marciniak (Płock).