„To Vegas, ale dla dzieci”. Przedsiębiorca odpowiada prezydentowi
Końcem sierpnia prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zamieścił wpis na Facebook'u, dotyczący kamienicy przy placu Wszystkich Świętych 11. Gdy późnym wieczorem wychodził z magistratu, zwrócił uwagę na okna zabytkowego budynku, przez które przebijał się blask różnokolorowych świateł. „Poczułem się, jakbym był w Vegas, a nie w ścisłym centrum naszego miasta” – napisał Miszalski.
Dodał, że przedsiębiorca złamał cały szereg przepisów obowiązujących w Krakowie, od regulacji Parku Kulturowego Stare Miasto do uchwały krajobrazowej. Straż Miejska przeprowadziła interwencje, w wyniku których nałożono dwa mandaty karne i wyznaczono termin demontażu tej instalacji do 5 września.
Park i jego zakazy
Prezydent powołał się m.in. na przepisy o Parku Kulturowym Stare Miasto. To właśnie na jego obszarze znajduje się wspomniana kamienica. Jeden z zapisów uchwały o parku dotyczy lokali znajdujących się powyżej parteru, w których jest prowadzona działalność handlowa lub usługowa. Ich okien, od strony przestrzeni publicznej, nie można podświetlać światłem innym niż białe lub zbliżone do białego, w tym także światłem o zmieniającym się natężeniu, błyskowym lub pulsującym.
Tymczasem Aleksander Miszalski zastał taki widok:
Przedsiębiorca wyjaśnia
Gdy przejeżdżaliśmy obok kamienicy w miniony piątek późnym wieczorem, różnokolorowe światła już nie biły tak po oczach. Wyglądało to tak, jakby różnego rodzaju instalacje zostały przestawione nieco dalej od okien, wychodzących na plac Wszystkich Świętych. Dzięki temu światła nie są emitowane bezpośrednio w przestrzeń publiczną. Z pełnymi wyjaśnieniami pospieszył nam przedsiębiorca, który w kamienicy prowadzi centrum rozrywki z grami. Odniósł się m.in. do wpisu prezydenta Krakowa, w którym ten wspomniał o Vegas.
„W naszym lokalu cała dostępna rozrywka dopasowana jest do dzieci, młodzieży, czy też rodzin z dziećmi. W samym lokalu nie posiadamy i nie będziemy mieć dostępnego w sprzedaży alkoholu, a wszystkie automaty, jakie posiadamy, są automatami rozrywkowymi. Można więc stwierdzić, że jest to Vegas, ale dla dzieci” – podkreślił. I dodał: „W związku z interwencjami ściągnęliśmy kolorowe ledy oraz usunęliśmy wszystkie inne nieprawidłowości”.