W Krakowie bezkrólewie, ale te derby chciało się oglądać!
Cracovia pany? Nie! Wisła? Też nie! W 190. Wielkich Derbach Krakowa nie poznaliśmy zwycięzcy, ale było to jedno z najlepszych spotkań pomiędzy krakowskim drużynami od lat. Na remis nikt nie może narzekac.
Wydarzenie: Przed przerwą Cracovia zmarnowała stuprocentową sytuację. Piłka przypadkowa trafiła pod nogi Miroslava Covili. Serb uderzył z kilku metrów, bramkarz Wisły stał jak wryty, ale piłka odbił się od słupka.
Bohater: Skoro mecz zakończył się remisem, to wyróżniamy strzelców goli: Krzysztofa Mączyńskiego i Mateusza Cetnarskiego. Pierwszy otworzył wynik już w trzeciej minucie. Po rzucie rożnym i zamieszaniu piłka znalazła się na piątym metrze, a krakowianin pewnie pokonał Krzysztofa Pilarza. Z kolei Cetnarskiego trzeba pochwalić za spryt i bycie w odpowiednim miejscu. Bezlitośnie wykorzystał błąd Głowackiego.
Kapitan Wisły na początku sezonu nie jest najpewniejszym punktem wiślackiej obrony, co w ostatnich latach bywało normą. Kiks przydarzył mu się już w meczu z Górnikiem Zabrze, ale błąd naprawił Richard Guzmics. Tyle szczęścia stoper nie miał już w 12. minucie derbów, kiedy zbyt lekko zagrał do Radosława Cierzniaka.
Rozczarowanie: Nie wiemy, czy Radosław Cierzniaka nauczyli tego w Szkocji, ale bramkarz Wisły wznawiał grę tak wolno, że już kilka minut po rozpoczęciu spotkania miało się wrażenie, że gra na czas. Rozumiemy, że derby, że trudny teren i niewygodny rywal. To jest jednak ekstraklasa, a piłkarze zarabiają ciężkie pieniądze. Wypadałoby więc nie grać na czas już w 7. minucie. Do tego Cierzniak wydaje się na boisku zagubiony, nie wie, kiedy wyjść do piłki. Kilka razy Głowacki dobitnie zwracał mu uwagę, że powinien podejmować inne decyzje.
Atmosfera: Zorganizowana grupa kibiców Wisły na stadion nie weszła z powodu kary nałożonej za wywieszony transparent podczas ostatnich derbów przy Reymonta. Chamskich przyśpiewek i bluzgów w stronę Wisły nie zabrakło. Najgorsze, że musiały słuchać tego dzieci z sektora rodzinnego.
Warto zwrócić uwagę: - Przed spotkaniem klub oficjalne podziękował byłemu kapitanowi Sławomirowi Szelidze, który po sezonie rozstał się z klubem i będzie kontynuował karierę w drugoligowej Stali Rzeszów. Byli koledzy z boiska zrobili dla byłego kapitana szpaler.
- Na trybunach zasiadło 12 933 kibiców.
- 10 minut przed końcem, sędzia na chwilę przerwał mecz. Krzysztof Jakubik miał bowiem problemy ze sprzętem, przez który porozumiewa się z asystentami. Razem z arbitrem technicznym uporał się jednak ze złośliwością rzeczy martwych.
- Cracovia lepiej grała do przerwy, ale dłuższy czas po przerwie lepiej prezentowali się wiślacy. Gospodarze ponownie przycisnęli w końcówce, kiedy w polu karnym Cierzniaka zrobiło się gorąco.
- Serie obu drużyn zostały podtrzymane. Gospodarze są niepokonani od 11 spotkań, a Wisła nie wygrała od ośmiu.
Cracovia – Wisła Kraków 1:1 (1:1)
Bramki: Cetnarski (12.) – Mączyński (3.).
Cracovia: Pilarz – Deleu, Sretenović, Polczak, Wołąkiewicz (61. Zjawiński)– Dąbrowski, Covilo (56. Budziński) – Wójcicki, Cetnarski, Rakels (80. Diabang) – Jendrisek.
Wisła: Cierzniak – Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok (52. Burliga) – Uryga, Mączyński (84. Crivellaro) – Boguski, Popovic, Cywka – Brożek (80. Jankowski).
Żółte kartki: Dąbrowski, Wójcicki – Boguski, Burliga, Jović, Głowacki.
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Po meczu powiedzieli
Jacek Zieliński, trener Cracovii: Dużo szumu i zamieszania było przed tym meczem. Remis jest wynikiem satysfakcjonującym dla obu stron. Lepiej mieć dwóch rannych, niż jednego zabitego. Zbyt luźno weszliśmy w mecz i musieliśmy gonić wynik. To nie są zespoły z grupy spadkowej. Zdajemy sobie sprawę z popełnianych błędów, ale mieliśmy takiego przeciwnika, który te błędy na nas wymuszał. W pierwszej połowie mecz przypominał walkę bokserską, dlatego tempo spotkania w drugiej połowie siadło. Nie jesteśmy jeszcze do końca przygotowani, by grać na wysokim poziomie pełne 90 minut.
Kazimierz Moskal, trener Wisły: Gra moich piłkarzy mogła się podobać. Myślę, że z każdym kolejnym meczem będziemy wyglądać coraz lepiej. Nie uważam, żebym za późno dokonał zmiany Pawła Brożka. Zawodnik pokazał mi, że dłużej nie jest w stanie grać i dokonaliśmy zmiany. (wypowiedzi trenerów za cracovia.pl).