W Krakowie poznamy najlepsze squashowe drużyny kraju [Rozmowa]
Już po raz czwarty, przed Galerią Krakowską, rozegrany zostanie finał Drużynowych Mistrzostw Polski w Squashu (25-27 czerwca). Zobaczyć będzie można nie tylko najlepszych zawodników z Polski, ale i światową czołówkę. O coraz większej popularności squasha rozmawiamy z Mateuszem Kotrą, mistrzem Polski, zawodnikiem Squash4You.
Start pod Wawelem potwierdzili m.in.: Gregory Gaultier, Simon Rosner, odpowiednio nr 2 i 6 światowego squasha oraz Laurens Jan Anjema (brązowy medalista mistrzostw Europy) wśród mężczyzn, a także Alison Waters i Nour El Sherbini odpowiednio nr 6 i 7 wśród kobiet.
W finałowym turnieju w Krakowie o zwycięstwo będzie walczyć 16 najlepszych drużyn męskich, 16 damskich oraz 11 juniorskich, które przyjadą z całej Polski. Rozgrywki odbędą się w klubie Squash4You „Północ” przy ul. Nad Strugą 7 w Krakowie, a najważniejsze mecze dnia oraz walki finałowe na szklanym korcie przed Galerią Krakowską.
W tym roku Drużynowym Mistrzostwom Polski w Squashu towarzyszyła będzie akcja krwiodawstwa. Każdy, kto zechce pomóc, będzie mógł oddać krew w specjalnym autobusie medycznym, który w piątek od godz. 10 do 15 będzie czekał obok budynku Dworca Głównego. Na kibiców czekają też inne atrakcje promujące dyscyplinę.
Michał Knura, LoveKraków.pl: Dlaczego wybrał pan squash, a nie inny sport, którym także można sobie poodbijać piłeczkę?
Mateusz Kotra: Kiedyś grałem w tenisa i miałem niezłe wyniki, ale ojciec zaprowadził mnie na kort squasha i tak już zostało. W tym sporcie potrzebny jest dobry refleks, trzeba myśleć. Gdy wchodzisz na kort, skupiasz się tylko na piłce, odpoczywasz od codziennych zmartwień.
Aktualnie liczbę regularnie grających w squasha szacuje się na 50 tys., więc to sport głównie amatorski.
W naszym kraju ta dyscyplina dopiero się rozwija, nabieramy doświadczenia w rywalizacji ze światową czołówką. Nie jest łatwo, bo by grać z najlepszymi, potrzebne są pieniądze na wyjazdy. Sponsorzy bardzo by nam pomogli.
Kiedy najlepiej przyprowadzić dziecko na zajęcia?
Jak najszybciej, 7-8 latkowie mogą już trenować. Im wcześniej zaczną, tym lepiej. Wtedy taki sportowiec ma większą szansę na zaistnienie.
Kto jest faworytem drużynowych mistrzostw, które odbędą się w Krakowie?
Liczę, że nasza drużyna wygra i zdobędę dublet. Najgroźniejsi rywale przyjadą z Warszawy.