W Nowej Hucie powstanie wielka inwestycja za ponad miliard złotych
Jak ujawnia w rozmowie z LoveKraków.pl Stanisław Mazur, inwestycja to efekt wielomiesięcznych rozmów z inwestorem i jedno z „najbardziej ambitnych przedsięwzięć w historii Nowej Huty”.
To nie tylko magazyny
– Tak, porozumienie z firmą 7R zostało dopięte – i nie ukrywam, że to jeden z projektów, z których jestem szczególnie dumny – mówi Stanisław Mazur.
– Od początku wiedzieliśmy, że potencjał terenów „Ruszczy” w Nowej Hucie jest ogromny, ale żeby go w pełni wykorzystać, potrzebny był silny partner i klarowna wizja. Przez ostatnie miesiące byłem bezpośrednio zaangażowany w rozmowy z inwestorem – zależało mi, by nie była to tylko kolejna inwestycja magazynowa, ale coś znacznie bardziej ambitnego – podkreśla.
Brakuje powierzchni
W Krakowie przybywa nowoczesnych przestrzeni logistycznych i przemysłowych, ale tempo rozwoju wciąż nie nadąża za realnymi potrzebami rynku. Jak wynika z danych opublikowanych w ubiegłym roku, w ciągu dekady powierzchnia magazynowa w mieście wzrosła o ponad 300 procent, przekraczając już milion metrów kwadratowych.
To jednak wciąż zbyt mało – szczególnie w porównaniu do innych dużych aglomeracji. – W obrębie Łodzi takich powierzchni jest około 5 milionów metrów kwadratowych, w Warszawie około 7 milionów, a na Śląsku około 6. Na tym tle Kraków wypada dość słabo – mówił w rozmowie z LoveKraków.pl w lutym Tomasz Lubowiecki, założyciel 7R i wiceprezes rady nadzorczej spółki.
Jego zdaniem niedobór odpowiednich lokalizacji to jeden z głównych powodów, dla których wiele firm omija Kraków. – Potrzeby są gigantyczne. Przemysł – zarówno lekki, jak i zaawansowany – potrzebuje wykwalifikowanych pracowników, inżynierów, których w Krakowie przecież nie brakuje. Tymczasem biznes po prostu nie ma się gdzie ulokować i zdarza się, że tylko z tego względu rezygnuje z Krakowa i wędruje np. na Śląsk – dodaje Lubowiecki.
7R, które ma krakowskie korzenie, postanowiło wypełnić tę lukę, inwestując w powstający właśnie hub technologiczno-logistyczny w Nowej Hucie.
305 tys. mkw. powierzchni
Efektem tych działań będzie budowa kompleksu składającego się z czterech budynków o łącznej powierzchni nawet 305 tys. mkw. To przestrzeń zaprojektowana z myślą o produkcji wysoko zaawansowanej, ale też o lokalnych firmach – dzięki tzw. small business units.
Wiceprezydent Mazur wymienia, że hub powstaje w standardzie 7R Green Saver – z pompami ciepła, fotowoltaiką i własnym magazynem energii. – Inwestycja spełnia nie tylko wymogi środowiskowe, ale aktywnie ogranicza emisje i zużycie energii – podkreśla Mazur. – Dodatkowo w projekcie przewidziano przestrzenie dla mniejszych firm i lokalnych przedsiębiorców – tak by ten rozwój mógł być wspólny i zrównoważony.
Ruszcza wychodzi z cienia
Wiceprezydent mówi nam, że wybór lokalizacji nie jest przypadkowy. Ruszcza, jeszcze niedawno peryferyjna i zaniedbana, dziś zyskuje drugie życie dzięki inwestycjom infrastrukturalnym: modernizacji ul. Igołomskiej, połączeniu z węzłem autostradowym Kraków Bieżanów i bliskiemu ukończeniu wschodniej obwodnicy miasta. Tramwaj do Pleszowa, linia kolejowa i miejska komunikacja ułatwią dojazd pracownikom.
– Tak i nie – odpowiada Mazur na pytanie o wymierne zyski dla miasta. – Bo będzie on wielowymiarowy: od nowych miejsc pracy i pobudzenia lokalnej gospodarki, po konkretne wpływy do budżetu – tylko z podatku od nieruchomości mówimy o około 12 milionach złotych rocznie, nie licząc PIT-ów i CIT-ów. Ale dla mnie najważniejsze jest to, że przywracamy do życia teren, który przez lata był symbolem zapomnienia. Ruszcza ma szansę stać się jednym z motorów rozwoju Nowej Huty – i cieszę się, że miałem swój udział w rozpoczęciu tego projektu.
Wywiad ze Stanisławem Mazurem na temat kondycji gospodarki Krakowa oraz bezpieczeństwa energetycznego miasta zostanie opublikowany na LoveKraków.pl w piątek o godz. 8:00.