W sprawach seniorów chcemy słuchać ich samych [Rozmowa]

O to, jak wygląda polityka miasta wobec seniorów i co jeszcze jest do zrobienia, opowiada w rozmowie z LoveKraków.pl Anna Okońska-Walkowicz, Doradca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Polityki Senioralnej.

Jakub Drath, LoveKraków.pl: Co Kraków robi, żeby być miastem przyjaźniejszym dla seniorów?

Anna Okońska-Walkowicz, Doradca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Polityki Senioralnej: Przede wszystkim Kraków ma taki pomysł na tę przyjazność, by ją budować razem z seniorami. To nie jest grupa, którą trzeba „urządzać”, lecz która może robić mnóstwo fantastycznych rzeczy. Stąd m.in. bardzo szybkie, w ślad za wprowadzeniem ustawy, powołanie rady seniorów, jako gremium pomocnego, konsultacyjnego. Druga sprawa to stworzenie Krakowskiego Centrum Seniora, które działa już trzy lata. Wolontariusze organizują życie dla kilkuset mieszkańców, głównie Nowej Huty. Trzeci, najistotniejszy element tej przyjazności to uwrażliwianie miejskich urzędników i dyrektorów wydziałów na problemy osób starszych. Rada seniorów zaprasza tych urzędników na swoje posiedzenia i omawia z nimi kolejne problemy. Zgłasza problemy, na które powinni być szczególnie wrażliwi.

Rada Krakowskich Seniorów działa od półtora roku. Jej rozpoznawalność jest jednak niewielka. Czy ma faktycznie wpływ na podejmowane decyzje?

Rada działa kilkanaście miesięcy i jest to jej pierwsza kadencja. Wiadomo więc, że dopiero wypracowywane są formuły pracy – one są nowe zarówno dla urzędników, jak i dla członków rady. Już teraz mamy dwa wymierne efekty. Z inicjatywy rady seniorów w ostatniej edycji Budżetu Obywatelskiego udało się pozyskać środki na „telefony ratujące życie”. Drugi pomysł Rady Krakowskich Seniorów, już zagospodarowany przez miasto, to „Koperta Życia”. Rozdaliśmy kilka tysięcy kopert, które trafiły do osób starszych po to, by umieścić tam historię swoich chorób. Następnie te koperty włożone do lodówki pomagają Pogotowiu Ratunkowemu w bardziej profesjonalnym udzielaniu pomocy. Będziemy tę akcję jeszcze bardziej upowszechniać.

Jak wygląda skuteczność bieżącego działania rady seniorów?

Rada seniorów, spotykając się z tymi dyrektorami wydziałów, podsuwa im problemy do rozwiązania. Musi minąć pewien czas, by te problemy udało się rozwiązać. To nie stanie się natychmiast.

Jakie problemy osoby starsze zgłaszają najczęściej?

Jest kilka grup tych problemów. Pierwsza to doraźne niedogodności, takie jak nierówny chodnik. Obserwując rozwój miasta trzeba powiedzieć, że my na to zwracamy uwagę. Jeśli chodzi np. o tabor komunikacyjny, bardzo wiele się zmieniło. Oczywiście są ciągle miejsca, które do tej pory nie zostały dostrzeżone przez urzędników i to jest dobry moment, by im na to zwrócić uwagę. Drugi rodzaj problemów, to kłopoty mieszkaniowe. Tutaj najtrudniej jest pomóc, ale rada podjęła kilka uchwał, które skierowała do rządu i urzędu miasta. Osób starszych często nie stać na wysokie czynsze. Będziemy próbowali rozwiązać ten problem w ramach obowiązującego prawa.

Na co jeszcze skarżą się seniorzy w Krakowie?

Również na samotność i brak pieniędzy na ciekawe spędzenie czasu. Tutaj zrobiliśmy najwięcej w ramach polityki senioralnej. Udało się otworzyć piętnaście Centrów Aktywności Seniora, w których 1500 osób ciekawie spędza czas. Nie tylko się bawią, ale pracują na rzecz innych. Uczą się nowych rzeczy i innego, zdrowego trybu życia. Do 2020 roku takich centrów powstanie 54. Samotność chcemy zminimalizować przez działania młodych ludzi na rzecz starszych. Miasto finansuje spotkania uczniów szkół z seniorami, by ci drudzy odczuwali radość z kontaktu z młodszymi osobami.

Kraków organizuje właśnie Kongres Rad Seniorów. W jakiej roli występujemy?

W roli lidera. Aspirujemy, by zostać europejskim miastem przyjazności dla osób starszych. Chcemy zarazić inne samorządy tą ideą.