„W szatni było cicho i spokojnie”. Wisła znów przegrała
Po takim meczu powinno się napisać: Wisła zagrała słabo i zasłużyła na przegraną, a dwie bramki to najniższy wymiar kary. Nic bardziej mylnego. Krakowianie chcieli się zrehabilitować po derbach - grali o niebo lepiej niż z Cracovią, jednak, jak stwierdził Dariusz Dudka, „coś się zacięło”.
Zaciął się na pewno spust, celownik rozregulował, a tarcza pokrzywiła. Biała Gwiazda przeważała (w sumie oddała około 30 strzałów na bramkę Jagielloni!), jednak nie była w stanie pokonać fantastycznego 17-latka, Bartłomieja Drągowskiego. A jeśli on nie dał rady wybronić, to albo jego koledzy pomagali, albo słupek.
Piłkarze Jagielloni Białystok wyszli z szatni odmienieni i mimo ciągłych ataków Wisły, to zawodnicy „Jagi” ukąsili w 53 minucie i znów po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Najwyżej wyskoczył Pazdan i w asyście sześciu zawodników Wisły, którzy zapuścili na tę chwilę korzenie w murawie, zdobył gola. Franciszek Smuda będzie musiał skupić się właśnie na tym elemencie gry na treningach podczas przerwy na mecze reprezentacji. Krakowianie musieli się odsłonić. Jednak mimo ataków, strzałów i kombinacyjnej gry, czego brakowało w ostatnich trzech spotkaniach, to jednak w 92 minucie drugiego gola zdobył piłkarz z Białegostoku - Piątkowski.
Został żal
– Coś się zacięło. W poprzednich meczach nie stwarzaliśmy sobie sytuacji, a teraz ich nie brakowało. Nie potrafiliśmy ich jednak wykorzystać. Wiedzieliśmy, że Jagiellonia będzie czekać na kontratak.– powiedział po meczu obrońca Wisły, Dariusz Dudka.
Do reporterki Canal Plus wyszedł również kapitan Wisły, Arkadiusz Głowacki. – Każdy przeżywa tę porażkę na swój sposób. W szatni jest cicho i spokojnie, dusimy złość w sobie, bo to był taki mecz, po którym zostaje żal, że nawet punktu nie ma – stwierdził zawodnik i dodał, że gdy od dłuższego czasu nie zdobywa się goli, to zaczynają się nerwy. Głowacki powiedział także, iż nie powinno się zdarzyć, że bramkę traci się po stałym fragmencie gry.
Wisła Kraków spada na szóste miejsce w T-Mobile Ekstraklasie. Następny mecz odbędzie się 19 października z Górnikiem Zabrze.