W trzy lata MPK skierowało 115 tysięcy spraw do sądu

Najwięcej pieniędzy z tytułu kar za przejazd bez ważnego biletu, MPK zebrało w 2013 roku. Do budżetu miasta wpłynęło prawie 7 mln złotych.

W 2012 roku pasażerowie komunikacji miejskiej za jazdę bez ważnego biletu powinni zapłacić w sumie 1,8 mln złotych. Rok później należności wynosiły 2,1 mln złotych, a w 2014 - 1,9 mln złotych.  To dane za jazdę bez biletu lub ważnej Krakowskiej Karty Miejskiej.

Znaczący procent stanowiły także kary nałożone za podróżowanie na bilecie ulgowym w sytuacji, kiedy pasażer powinien zakupić bilet normalny. Z tego tytułu MPK powinno otrzymać w 2012 roku 1,1 mln złotych, w 2013 1,56 mln zł, a w 2014 1,14 mln złotych.

Przez 3 lata prawie 20 mln zł z kar

Jednak kwoty, które wpływają do budżetu gminy za pośrednictwem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, są znacznie wyższe niż suma jaka widnieje na mandatach wystawianych w poszczególnych latach. Wszystko za sprawą ofensywy windykacyjnej przewoźnika.

I tak w 2012 roku miejska kasa wzbogaciła się o 6,2 mln złotych. W 2013 kwota była nieznacznie wyższa i wyniosła 6,9 mln złotych. Natomiast w 2014 MPK zanotowało już spadek w przychodach (zebrano 6,6 mln złotych).

115 tysięcy spraw do sądu

Nie ma co się dziwić, że w 2013 roku MPK miało największą skuteczność w ściąganiu kar. W tym roku pracownicy miejskiej spółki wysłali prawie 220 tysięcy wezwań do zapłaty, wnieśli do sądu 44 tysiące pozwów, a 3,6 tysięcy spraw trafiło do komornika. W następnym roku liczba korespondencyjnych wezwań do zapłaty spadła do poziomu 197 tysięcy, do sądu wysłano 3,8 tysięcy wniosków, a komornicy zajęli się 5,8 tysiącami spraw.

– Wyniki windykacyjne w 2013 roku są efektem większej liczby kontroli od 2012 roku. Zawsze tak jest, że najbardziej intensywne działania windykacyjne przeprowadza się w następnym roku – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.