W urzędach jak w banku?
10 milionów złotych będzie kosztowało ulepszenie i rozbudowa systemu e-usług, dzięki którym można załatwiać sprawy administracyjne bez wychodzenia z domu i wysyłania pism urzędowych na papierze. Na czwartkowej konferencji porozumienie w tej sprawie podpisali marszałek województwa Marek Sowa oraz wojewoda małopolski Jerzy Miller.
System e-usług jest od kilku lat systematycznie rozwijany, jednak zmiany zachodzące na polu informatyki wymuszają od władz udoskonalanie programów, które działają od jakiegoś czasu i ich integracje tak, aby wszystkie jednostki samorządowe mogły korzystać z nich w ten sam sposób.
Celem projektu jest m.in. rozszerzenie zakresu dostępnych oraz tworzenie nowych e-usług. Rozbudowana ma zostać platforma ePUAP, m.in. poprzez zwiększenie skrzynki podawczej. – Bardzo nam zależy, aby rozbudowywać potencjał administracji publicznej. Jesteśmy świadomi, że sfera informatyczna przejmuje zdania i będzie się ciągle rozwijała. Stąd też administracja publiczna musi być przygotowana, by w pewnym momencie skorzystać z rozwiązań stosowanych w bankach, gdzie jest wszystko załatwiane bezobsługowo – stwierdził marszałek Marek Sowa.
Wojewoda Jerzy Miller dodał, że mieszkańców interesuje sprawna administracja i podał liczby, które mówią o tym, jak bardzo potrzebny jest rozwój systemu. – Do tej pory sprawdzaliśmy działanie systemu i w 2011 roku mieliśmy tysiąc kontaktów drogą elektroniczną, w 2012 już 80 razy więcej, a w 2013 – 130 tysięcy. Dane te pokazują, że zapotrzebowanie jest – tłumaczył. Jak przekonywał Miller, część środków zostanie przeznaczona na zabezpieczenia, by bez przeszkód móc się porozumiewać z urzędem marszałkowskim czy wojewódzkim, a w niedługim czasie z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska.
Oszczędzą papier, unikną błędów
Jak twierdzą władze województwa, sporo problemów przynosiło raportowanie korespondencji na papierze. Przy przepisywaniu do wersji elektronicznych pojawiały się błędy. Obecnie trend jest taki, aby każdy – jak to powiedział Jerzy Miller – „wypełnił swoją rubryczkę” i 182 gminy będą mieć do tego dostęp. – Burmistrz Niepołomic będzie mógł sprawdzić jak podobną sprawę prowadzi burmistrz Wieliczki – mówił wojewoda.
Ułatwieniem ma być także zarządzanie karetkami pogotowia, które należą do samorządu, ale system odpowiedzialny za ich rozprowadzanie leży w gestii wojewody. Tutaj potrzebne jest jedno skuteczne narzędzie, by nie było konfliktów i nieporozumień.
Kraków w pełni zinformatyzowany
Województwo współpracuje na poziomie systemów z gminą miejską Kraków w zakresie map geodezyjnych. Jak przyznaje marszałek Sowa, nasze miasto jest lepiej zinformatyzowane niż cały region, ale tego wymaga się od stolicy województwa.
Przypomnijmy, że prawie wszystkie miejskie jednostki posiadają elektroniczny obieg dokumentów czy elektroniczną skrzynkę podawczą. Ostatnią jednostką, która nie jest w pełni zinformatyzowana jest Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. – Kiedy przed kilkoma miesiącami przychodziłem z Wydziału Inwestycji do ZIKiT, doświadczyłem szoku. Bardzo trudno było mi się przestawić z elektronicznego systemu i powrócić do papierowych wersji dokumentów – mówił w listopadzie 2013 roku dyrektor ZIKiT Jerzy Marcinko i zapowiedział, że w 2014 roku urzędnicy będą wyposażeni w smartfony i tablety i że nikt nie będzie już „nosił papierów”.