Wabił karierą w modelingu, zgwałcił młodą kobietę. Małopolscy „łowcy głów” dopadli znanego fotografa

48-letni warszawski fotograf, który przez miesiące skutecznie wymykał się wymiarowi sprawiedliwości, trafił w ręce policji.

Policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie po raz kolejny udowodnili, dlaczego przylgnął do nich przydomek „łowców głów”. Tym razem na ich celowniku znalazł się mężczyzna, który przed laty cieszył się dużą popularnością w świecie show-biznesu i modelingu.

Mroczna strona kariery

Zatrzymany 48-latek to postać niegdyś dobrze znana wśród gwiazd. Jak informuje policja, mężczyzna wykorzystywał swoją pozycję zawodową i renomę, by zdobyć zaufanie młodych kobiet marzących o karierze na wybiegach. 

Mechanizm był zawsze podobny: obietnica sesji zdjęciowej, która miała być przepustką do wielkiego świata.

Do tragicznych wydarzeń doszło w jednym z warszawskich hoteli. To tam fotograf umówił się z młodą kobietą pod pretekstem pracy nad portfolio. Zamiast błysku fleszy, doszło do brutalnego przestępstwa – mężczyzna zgwałcił modelkę. Ofiara natychmiast zgłosiła sprawę organom ścigania.

Zapadał się pod ziemię

Proces zakończył się wyrokiem skazującym, jednak 48-latek nie zamierzał dobrowolnie oddać się w ręce sprawiedliwości. Tuż po usłyszeniu wyroku mężczyzna zniknął. 6 maja 2025 roku sąd w Warszawie wydał za nim list gończy.

Przez miesiące mężczyzna skutecznie ukrywał się przed policją, aż do grudnia ubiegłego roku, kiedy sprawę przejęli małopolscy „łowcy głów”. 

Funkcjonariusze z krakowskiej KWP dokonali ponownej, szczegółowej analizy akt i zebranych materiałów. Ich żmudna praca operacyjna rzuciła nowe światło na sprawę i pozwoliła wytypować miejsce, w którym może przebywać poszukiwany.

Zaskoczenie w Toruniu

Trop prowadził do Torunia. Jak ustalili policjanci, 48-latek prowadził tam życie pustelnika. Zaszył się w jednym z mieszkań w centrum miasta, praktycznie z niego nie wychodząc, by nie rzucać się w oczy sąsiadom i przechodniom.

Finał akcji nastąpił 20 stycznia. Krakowski oddział poszukiwaczy wkroczył do mieszkania w Toruniu. – Mężczyzna był kompletnie zaskoczony wizytą policjantów. Nie stawiał oporu – przekazała Katarzyna Cisło, rzeczniczka prasowa małopolskiej policji.

Zatrzymany fotograf został już przewieziony do zakładu karnego. Tam, zgodnie z wyrokiem sądu, odbędzie karę 3,5 roku pozbawienia wolności za popełniony gwałt.