Warsztaty, nie awantura. Konsultacje potrzebują zmian

Konsultacje, które nie są kłótnią mieszkańców z urzędnikami, tylko wspólnym wypracowaniem rozwiązania – taki cel stawia przed sobą Komisja Dialogu Obywatelskiego. Jeszcze w grudniu ma przedstawić „Białą Księgę Konsultacji Społecznych”, gdzie znajdą się propozycje zmian i dobrych praktyk.

Radny Dominik Jaśkowiec, podsumował we wtorek pierwsze dwa lata pracy komisji. Wśród głównych tematów, wokół koncentrowały i koncentrują się działania komisji, wskazał – oprócz konsultacji społecznych – zieleń miejską, poprawę funkcjonowania dzielnic i wsparcie działań antysmogowych.

Bez wojny

– Konsultacje społeczne w Krakowie niedomagają – ocenia Dominik Jaśkowiec. Jak mówi, często ograniczają się one do spotkań, na które – z natury rzeczy – przychodzą w większości mieszkańcy niezadowoleni z proponowanych rozwiązań i na których emocje wygrywają z argumentami. O wiele rzadziej organizowane są natomiast warsztaty, podczas których wypracowywane są kompromisy łączące potrzeby i pomysły różnych grup. – Chcieliśmy, żeby tego pierwszego modelu było jak najmniej – mówi Jaśkowiec.

Wskazówki, co należałoby zmienić, znajdą się w księdze, która zostanie opublikowana jeszcze w grudniu. Znajdą się w niej propozycje zmian w prawie miejscowym i w samej organizacji urzędu miasta, a także zasady dobrych praktyk konsultacyjnych.

Więcej władzy w dzielnicach

W pierwszym kwartale przyszłego roku komisja zamierza natomiast przedstawić propozycje zmian w funkcjonowaniu dzielnic. Wprowadzone wraz z początkiem kadencji statuty dzielnic przyniosły sporo zmian, ale są też obszary, gdzie potrzebne są korekty.

Jako efekty pozytywne radny Jaśkowiec wymienia m.in. to, że dzielnice zaczęły planować swoje wydatki w dalszej perspektywie, a nie tylko z myślą o najbliższym roku. Na wieloletnie zadania dzielnic zapisano już ponad 22 miliony złotych, co wcześniej nie było możliwe. Do ponad 99% wzrosło też wykorzystanie budżetów dzielnic, które jeszcze w 2011 przekraczało nieznacznie 73%. Udało się też zmniejszyć koszty administracji dzielnic.

Są też jednak i spadki. O 165 tysięcy złotych spadła kwota przeznaczona w kolejnym roku przez dzielnice na Budżet Obywatelski. W części dzielnic wyraźnie widać opór wobec tej formy partycypacji – m.in. dlatego, że pieniądze na Budżet Obywatelski radni muszą wykroić z i tak niewielkiej puli, jaka im pozostaje po odliczeniu obowiązkowych wydatków.

Wśród propozycji komisji znajdą się więc m.in. zmiany w formułowaniu budżetu, by dać radom dzielnic większą wolność w tej kwestii. Dzielnice miałyby odgrywać też ważniejszą rolę przy organizacji konsultacji społecznych i poprawić komunikację z mieszkańcami, bo dziś gazetki dzielnicowe pozostawiają wiele do życzenia.

Więcej lasów i parków

W kwestii zieleni komisja przygotowuje m.in. program zwiększenia powierzchni lasów w mieście. Projekt ma być gotowy w marcu, a do końca maja przejść konsultacje. Cel jest taki, by do 2040 roku poziom lesistości wzrósł do 8 procent powierzchni miasta, co oznacza 1200 hektarów nowych lasów.

Osobnym programem komisja chciałaby objąć tworzenie nowych parków. Miałyby one powstawać szybciej, dzięki skuteczniejszemu pozyskiwaniu terenów przez miasto, z czym do tej pory był spory problem. Nowe prawo pozwala teraz, by teren pod park był przejmowany przez wywłaszczenie, tak jak dzieje się to w przypadku budowy dróg. Z kolei ustawa o obrocie ziemią dała furtkę miastu, by korzystało z prawa pierwokupu i pozyskiwało obszary rolne, które można oddać mieszkańcom w formie parku.