„Warunki są straszne”. Akademia Muzyczna w Krakowie czeka na decyzję rządu
Gotowi od lat, decyzja wciąż przed rządem
Budowa nowej siedziby Akademii Muzycznej w Krakowie wchodzi w decydującą fazę – przynajmniej na papierze. Jak podkreśla rektor uczelni, prof. dr hab. Mariusz Sielski, dokumentacja jest kompletna, a projekt spełnia wszystkie wymagania dokumentacji budowlanej i wykonawczej.
– Wniosek został bardzo dobrze przygotowany we współpracy z Departamentem Szkolnictwa Artystycznego MKiDN, nie budzi żadnych zastrzeżeń, spełniamy wymogi formalne i prawne – zaznacza w rozmowie z LoveKraków.pl.
Ustanowienie programu wieloletniego pod nazwą „Budowa Obiektów Dydaktycznych AMKP” czeka obecnie na wpis na listę Zespołu ds. Programowania Prac Rządu.
Uczelnia liczy, że rok 2026 będzie tzw. „rokiem zerowym”, a pierwsze środki na inwestycję pojawią się w 2027 roku. – Jakbyśmy zaczęli w 2027, to przez 6 lat budowalibyśmy nasz kampus – dodaje rektor.
13 lat przygotowań i gotowy plac budowy
Historia inwestycji sięga ponad dekady. Uczelnia otrzymała czterohektarową działkę w krakowskich Grzegórzkach od Agencji Mienia Wojskowego już 13 lat temu – z przeznaczeniem wyłącznie pod nową siedzibę.
Dziś teren jest w pełni przygotowany. – Mamy pozwolenie na budowę, plac budowy jest przygotowany, doprowadzone są media. Po prostu jesteśmy gotowi do rozpoczęcia inwestycji – podkreśla prof. Sielski.
Koszt całego przedsięwzięcia oszacowano na 795 mln zł. To – jak zaznacza rektor – „kwota realna”, rozłożona na sześć lat.
„To nie jest nasze widzimisię”
Nowy kampus ma przede wszystkim rozwiązać narastające problemy lokalowe. Akademia jest dziś jedyną uczelnią muzyczną w Polsce, która po II wojnie światowej nie doczekała się nowoczesnej infrastruktury dydaktycznej.
– Nie jest to nasze widzimisię, że chcemy mieć nową siedzibę – mówi rektor.
I dodaje: – Jesteśmy ostatnią uczelnią muzyczną w Polsce, która nie zbudowała żadnego budynku spełniającego współczesne standardy.
Planowana inwestycja nie koncentruje się na widowiskowej architekturze czy dużej sali koncertowej.
Trudna codzienność przy św. Tomasza
Obecna siedziba uczelni w centrum Krakowa nie odpowiada współczesnym wymaganiom. Budynek, adaptowany z dawnej giełdy i późniejszej siedziby PZPR, od lat zmaga się z ograniczeniami przestrzennymi i technicznymi.
– Warunki, w jakich pracujemy, są straszne – przyznaje rektor Sielski. Zajęcia odbywają się m.in. w piwnicach, gdzie „trudno mówić o oknach”, a problemy infrastrukturalne bywają uciążliwe.
Kontrola NIK wykazała poważne braki w zakresie bezpieczeństwa. – Jeżeli nie rozpoczniemy budowy w najbliższym czasie, zalecane jest szukanie siedziby zastępczej – relacjonuje rektor.
Ambicje mimo ograniczeń
Paradoksalnie, trudne warunki nie hamują rozwoju uczelni. Akademia prowadzi setki projektów artystycznych rocznie, współpracuje z ponad 150 uczelniami na świecie i przyciąga studentów z wielu krajów.
Jako przykład podaje sukces studentów zakwalifikowanych do Konkursu Chopinowskiego. – Nie byliśmy w stanie zapewnić im odpowiednich warunków do ćwiczenia na miejscu – przyznaje.
Priorytet dla edukacji muzycznej
W kontekście innych inwestycji muzycznych w Krakowie rektor nie ukrywa swojego stanowiska. Choć popiera rozwój infrastruktury kulturalnej, wskazuje na konieczność ustalenia priorytetów.
– Najważniejsza teraz jest budowa Akademii Muzycznej – podkreśla. – Nie będzie filharmonii ani opery, jeśli nie będzie uczelni, która kształci muzyków.
Czekając na decyzję
Dziś wszystko zależy od decyzji rządu i międzyresortowych uzgodnień. Uczelnia deklaruje pełną gotowość – zarówno organizacyjną, jak i projektową.
– Chodzi tylko o pieniądze – podsumowuje rektor.
Po 13 latach przygotowań Akademia Muzyczna w Krakowie stoi u progu największej inwestycji w swojej historii. Czy doczeka się zielonego światła, rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach.