Wąż gniewosz pomógł miastu odkupić tereny na Zakrzówku

Władze Miasta doszły do porozumienia z właścicielem gruntów na Zakrzówku. Inwestor zrezygnował z działki przy ul. św. Jacka, która będzie stanowić część zapłaty. Zdaniem prezydent Elżbiety Koterby władzom Krakowa pomógł chroniony wąż gniewosz.

– Udało się dojść do takiego porozumienia, że gmina zapłaci, a do wymiany nie dojdzie. To dobra wiadomość. Mieszkańcy będą mieli teren zielony. Nie zmieni to wartości gruntów, bo zamiast fragmentu działki, zapłacimy inwestorowi odpowiednie wynagrodzenie – wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków wiceprezydent Elżbieta Koterba.

Jak stwierdziła Elżbieta Koterba, władzom miasta w negocjacjach z inwestorem pomógł waż gniewosz. To właśnie jego występowanie na terenie Zakrzówka mogło przyczynić się do utworzenia nawet kilkusetmetrowej strefy ochronnej, niemożliwej do zabudowania.  Za tereny Zakrzówka Kraków zapłaci 26 milionów złotych.