Ważą się losy Krokusa. To jeden z dylematów urzędników

W projekcie planu ogólnego wciąż znajdują się obszary problematyczne, o których przeznaczeniu jeszcze nie zadecydowano. Wśród nich są tereny, na których obecnie funkcjonują hipermarkety i centra handlowe.

Na środowej sesji rady miasta urzędnicy po raz pierwszy mówili otwarcie – zamiast skupiać się wyłącznie na zawiłościach formalnych, przedstawili realne problemy związane z powstawaniem dokumentu

Główny projektant Marceli Łasocha wspomniał o 22 problemach, które należy rozwiązać, aby projekt mógł zostać upubliczniony. Wśród nich wymienił kwestię przyszłości terenów handlowych.

O tym, że obszary te mogą zostać przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną (najpewniej z utrzymaniem części handlowej), wiemy od kilku miesięcy. Również wielokrotnie wspominał o tym publicznie Włodzimierz Pietrus, radny PiS.

Radni zaproszeni do współpracy

Tymczasowy prezydent Stanisław Kracik zaprosił miejskich radnych do współpracy nad wspomnianymi 22 zagadnieniami. Obiecał też, że na przełomie czerwca i lipca udostępni politykom projekty dokumentów.

Wszystkie kluby wyraziły chęć pracy nad projektem planu ogólnego i strategii. Z jakim skutkiem? Okaże się w wakacje, choć patrząc na nastawienie władz Krakowa, mieszkańcy mogą spodziewać się oficjalnych konsultacji dopiero po wyborach prezydenckich.

– Przyszłemu prezydentowi może się nie spodobać to, co wypracowaliśmy – uzasadniał w środę taką decyzję Antoni Fryczek, sekretarz miasta.

Petycja za petycją, a vox populi...

 Nowy prezydent wcale nie będzie oznaczał, że w mieście zapanuje polityczny spokój. W 2027 roku odbędą się wybory parlamentarne, w 2029 kolejne wybory samorządowe. Zarówno urzędnicy, jak i radni będą musieli wziąć pod uwagę nastroje społeczne. Analizując niektóre komentarze można dość do wniosku, że wielu podoba się kierunek przekształcania centrów handlowych, zwłaszcza tych starego typu, w obszary dopuszczające możliwość zabudowy wielorodzinnej. Są też przeciwnicy takich rozwiązań

Na początku 2026 roku do magistratu trafiła petycja podpisana przez ok. 4,5 tys. mieszkańców. Obawiają się oni, że po wyburzeniu istniejących obiektów handlowych inwestor nie odtworzy ich funkcji, mimo że obecny plan dopuszcza na tym terenie zarówno handel wielkopowierzchniowy, jak i zabudowę usługową.

Centrum handlowe Krokus
Centrum handlowe Krokus
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Autorzy petycji ostrzegają, że przepisy stwarzają ryzyko zastąpienia sklepów biurowcami lub „budynkami o funkcji w teorii usługowej, a w praktyce mieszkaniowej”. Podkreślają, że okolica jest jednym z najgęściej zaludnionych rejonów miasta i nie może zostać pozbawiona podstawowej infrastruktury handlowej.

Drugim ważnym postulatem jest zwiększenie udziału terenów zielonych. Mieszkańcy zwracają uwagę, że obecny plan przewiduje jedynie 20 proc. powierzchni biologicznie czynnej, co ich zdaniem jest niewystarczające. Wnoszą więc o podniesienie tego wskaźnika do 40 proc., argumentując: „potrzebujemy więcej drzew, krzewów i naturalnej zieleni”.

W petycji zawarto dwa główne żądania: wykreślenie możliwości realizacji „zabudowy usługowej” na terenach UC/U.1 i UC/U.2 oraz zwiększenie udziału terenów zielonych w planie miejscowym.

Ówczesny wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur odpowiedział na pismo, jednak bez konkretów. Stwierdził tylko, że w związku z pracami nad dokumentami strategicznymi „kierowanie pism na potrzeby tego postępowania jest działaniem przedwczesnym, ponieważ postulaty formułowane do projektu planu ogólnego miasta Krakowa, przed jego upublicznieniem, są bezskuteczne i nie mogą wpłynąć na ewentualną modyfikację propozycji zawartych w projekcie dokumentu”. 

Zaznaczył, że tego typu propozycje będą przyjmowane w trakcie konsultacji społecznych po wyłożeniu projektu.

W kolejnej, nowszej petycji, z końca kwietnia, autorzy sprzeciwiają się możliwemu przekształceniu rejonu CH „Krokus”, OBI, Parku Wodnego, „Serenady” i Multikina w „strefę wielofunkcyjną z zabudową wielorodzinną”

Podkreślają, że teren pełni dziś funkcję kluczowego centrum usługowo-handlowego dla mieszkańców północno-wschodnich dzielnic miasta, a jego zabudowa mieszkaniowa oznaczałaby „likwidację usług i handlu na rzecz blokowiska”.

Autorzy wskazują, że handel wielkopowierzchniowy zajmuje jedynie ok. 0,6 proc. powierzchni Krakowa, dlatego obszar ten jest trudny do zastąpienia. Ostrzegają też przed skutkami komunikacyjnymi i urbanistycznymi.

– Monofunkcyjne dzielnice to najgorszy możliwy kierunek urbanizacji – napisano w petycji, argumentując, że okolica mogłaby stać się „dzielnicą-sypialnią” pozbawioną odpowiedniej infrastruktury usługowej.

Mieszkańcy podnoszą również, że teren między al. Bora-Komorowskiego a ul. Dobrego Pasterza nie nadaje się pod mieszkania z uwagi na hałas i intensywny ruch samochodowy. W petycji pojawia się także zarzut, że zmian na tym terenie „chcą wyłącznie deweloperzy – nie mieszkańcy”. Jak na razie pismo zebrało 211 podpisów.

Widok na Krokusa i Serenadę
Widok na Krokusa i Serenadę
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Deklaracja dewelopera: zostaje handel, przygotowania trwają

Pod koniec października 2025 roku jako pierwsi poinformowaliśmy, co zamierza stworzyć w tym rejonie spółka Henniger Investment. 

Spółka zapowiadała budowę osiedla mieszkaniowego, nowego obiektu handlowego oraz stref rekreacyjnych i usługowych. Prezes Domagała zapowiedział w zeszłym roku konsultacje społeczne: – Kiedy będziemy dysponować konkretnymi rozwiązaniami, rozpoczniemy otwarty dialog z mieszkańcami i lokalną społecznością.

Jednocześnie Szymon Domagała zaznaczył, że inwestycja znajduje się „na bardzo wczesnym etapie całego procesu, który wymaga czasu, analiz i odpowiedniego przygotowania”. W tej kwestii na razie nic się nie zmieniło.

– Pracujemy nad koncepcją zagospodarowania terenu – powiedział nam kilka dni temu Szymon Domagała.

W kwestii utrzymania funkcji handlowej już pod koniec ubiegłego roku pojawiła się obietnica jej zachowania, ale też deklaracja prowadzenia działalności bez dnia przerwy.

– Zakładamy, że przez najbliższe lata obiekt będzie funkcjonował w dotychczasowej formie i pozostanie w pełni dostępny dla klientów – deklarował prezes. 

Dodał też, że „Auchan ma pozostać integralną częścią nowego założenia” i zostanie przeniesiony do nowego budynku. 

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Potwierdza to sama firma, deklarując, że działalność sklepu jest planowana również po 2027 roku.

Rzeczniczka prasowa Auchan w ten sam sposób odpisała członkom inicjatywy „Krokus – mamy coś do powiedzenia”. – Z końcem 2025 roku Auchan skorzystał z przysługującego mu uprawnienia wynikającego z obowiązującej umowy i przedłużył umowę najmu na kolejne 10 lat. Oznacza to nasze długoterminowe plany dalszego funkcjonowania sklepu w tej lokalizacji – napisała Hanna Bernatowicz.

Dodała też, że firmie zależy na modernizacji miejsca, w którym sklep obecnie funkcjonuje.