Wiceprezydent kontra nocny burmistrz. Autokary mogą nie wrócić pod Wawel
Ważą się losy parkingu dla autokarów przy ulicy Powiśle, w rejonie Wawelu. Działał tam od kilkunastu lat, natomiast we wrześniu ubiegłego roku został zamknięty z powodu przebudowy ulic Zwierzynieckiej i Kościuszki. Jako alternatywne miejsce kierowcom autokarów wskazano parking nieopodal stadionu miejskiego, na którym mecze rozgrywa Wisła Kraków.
Operator parkingu Bartosz Szychowski podkreślał, że przed pandemią Covid-19, gdy ruch turystyczny był duży, faktycznie w okolicy tworzyły się korki. Jego zdaniem teraz sytuacja uległa poprawie. Zwracał uwagę, że protestujący przeciwko parkingowi żyją w centrum miasta, a to oznacza różnego rodzaju niedogodności, takie jak m.in. hałas tramwajów. Wskazywał, że dla osób starszych i dzieci lokalizacja parkingu pod Wawelem jest idealna, bo mają stąd wygodny dostęp do atrakcji, zabytków itp. – Jeśli ktoś widzi, że autokar stoi na włączonym silniku, może to zgłosić na straż miejską – dodał Szychowski.
W oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji podkreślił, że autokary, które przyjeżdżają pod Wawel, to zazwyczaj nowe pojazdy, „które obejmują najnowsze emisje spalin”. „Idąc tokiem rozumowania radnych, może by także zrezygnować z komunikacji zbiorowej, bo autobusy skracają czas eksploatacji dróg i zwiększają poziom hałasu”. Dodał, że dzierżawa parkingu to niemałe wpływy do budżetu gminy. „Sam podatek od nieruchomości, zapłacony przez okres dzierżawy, wynosi ok. 192 tys. zł, a faktury wystawione przez Zarząd Dróg Miasta Krakowa opiewają już na sumę ponad 3,6 mln zł” – podkreślił Szychowski.
Przypomnijmy: parking dysponuje 20 miejscami postojowymi dla autobusów turystycznych oraz płatnymi miejscami do zatrzymania się w celu przywiezienia lub odebrania pasażerów. Mieszkańcy mówią, że limity nie były przestrzegane.
Ostatecznie uchwała komisji gospodarki nocy została przyjęta, choć niejednogłośnie, bo trzy osoby były przeciw, a siedem wstrzymało się od głosu.
Oto jej najważniejsze punkty (uchwała ma charakter opinii):
- parking o charakterze K+R może funkcjonować na podstawie nowej umowy do momentu rozpoczęcia budowy podziemnego zbiornika retencyjnego przez wodociągi, jednak nie dłużej niż przez 3 lata,
- parking powinien mieć charakter rotacyjny, z ograniczonym czasem postoju maksymalnie do 30 minut,
- liczba autokarów mogących zaparkować w określonym przedziale czasowym powinna zostać ograniczona do 12 pojazdów.
Radni ze Starego Miasta obawiają się, że autokary wrócą pod Wawel. – Dla mieszkańców to będzie ponowny horror, z którym mają do czynienia od wielu lat: korki, spaliny zanieczyszczające powietrze, bardzo trujące i szkodliwe dla zdrowia ludzkiego, hałas poprzez krzyki, włączone autokary na silniku, zaśmiecanie i niszczenie świeżo wyremontowanej ulicy Zwierzynieckiej – wymienia Marek Korczak. I dodaje: – Dla mnie jako nowego radnego dzielnicy Stare Miasto jest szokujące, że miasto co roku chce gościć miliony turystów, a nie ma wdrożonej odpowiedniej polityki parkowania dla autokarów turystycznych, brak koncepcji oraz planów na przyszłość. Turystyka tak, ale zrównoważona i tylko wtedy, kiedy mieszkańcy zgadzają się na kompromisowe rozwiązania. W tym przypadku, mimo ich mocnego sprzeciwu, Komisja Zrównoważonej Gospodarki Nocy, prócz pewnych korekt w uchwale, nie odstąpiła od wyrażenia swojej opinii w tej sprawie.
O przyszłości parkingu ostatecznie zdecydują władze miasta.