Wiceprezydent Krakowa do radnych: W sprawie szpitala ktoś robił was w balona
Kredyt za kredytem i zero reakcji
Na środowej sesji Rady Miasta Krakowa powrócił temat trudnej sytuacji finansowej Szpitala im. Narutowicza.
Wiceprezydent Stanisław Kracik krytykował działania radnych poprzedniej kadencji.
– Wysoka rada udzielała kredytu szpitalowi pięciokrotnie. Po pierwszej pożyczce placówka wnioskowała o drugą, mówiąc, że będzie miała nadwyżkę w swoim budżecie. Po czym przyszła po trzecią, czwartą i piątą. Nikomu nie zapaliło się czerwone światełko, że coś jest nie tak – zwracał uwagę Kracik.
I dodawał: – Nawet wybitni finansiści, jak radny Starobrat, jak również sympatyczny radny Kękuś, nie zorientowali się, że po prostu ktoś robił was w balona. Skończyło się na tym, że ten ktoś wystawił na koniec dwie fikcyjne faktury: jedną dla ministra zdrowia, drugą dla NFZ-u, na łączną kwotę ponad 60 mln złotych. Żeby pokazać to w aktywach. Zaczęła się równia pochyła.
Dodał, że niezależnie od tego, co „mówi się na mieście” o ewentualnej współpracy Szpitala Narutowicza ze Szpitalem Wojskowym, akcję ratunkową dla miejskiej placówki musi podjąć gmina.
Zastępca Aleksandra Miszalskiego dodał, że wsparcie finansowe powinno zostać udzielone szpitalowi możliwie najszybciej. – Ufam, że po uchwaleniu budżetu będzie to jedna z pierwszych płatności w przyszłym roku – dodał Kracik.
I podkreślił: – Korzyści z tego będą takie, że koszt obsługi zadłużenia szpitala z 9 mln spadnie do 2, 2,5 mln zł. Jest o co zawalczyć.
Wiceprezydent Krakowa zwrócił uwagę, że wychodzenie z zadłużenia zostało precyzyjnie określone w programie naprawczym.
– Nie chciałbym, żebyśmy liczyli na to, że ktoś te długi za miasto spłaci – dodał Kracik. Podkreślił, że Szpital Narutowicza musi funkcjonować, ponieważ jest nie do zastąpienia.
– Miasto szpitala nie sprzedaje. Jeśli znajdzie się formuła takiej kooperacji, która pomoże szpitalowi szybciej osiągnąć samowystarczalność finansową, to myślę, że na tej linii jest to temat do rozmowy – podsumował Kracik.
Powołano pełnomocnika. Co dalej?
Zastępca Aleksandra Miszalskiego nawiązał w swojej wypowiedzi do ostatnich informacji na temat tego, że Szpital Narutowicza miałby zacieśnić współpracę ze Szpitalem Wojskowym.
W ostatnich dniach miasto przekazywało nam: – Zastępca prezydenta Krakowa Stanisław Kracik potwierdza, że został powołany ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej pełnomocnik do prowadzenia rozmów o współpracy na temat Szpitala im. Narutowicza. Został nim prof. dr hab. n. med. Bartłomiej Guzik. Komunikaty na temat prowadzonych rozmów będą wydawane wspólnie.
A przedstawiciele Szpitala Wojskowego zapewniali: – Powołanie pełnomocnika nie oznacza jednakowoż samej decyzji o łączeniu placówek.