Wielkie Derby Krakowa. Trener Cracovii: Mecz dwóch zranionych drużyn

Już jutro Cracovia zmierzy się z Wisłą Kraków w 192. Wielkich Derbach Krakowa. Początek spotkania przy ulicy Kałuży o godz. 20:30.

Na przełamanie

Cracovia i Wisła, to drużyny, które początku sezonu do udanych zaliczyć nie mogą. Obie pogubiły punkty na wyjazdach i po słabszych meczach muszą stoczyć prawdziwą piłkarską wojnę na przełamanie. – Derby nigdy nie mają faworyta. To są specyficzne mecze. Jesteśmy w trudnej sytuacji personalnej, ale Wisła też ma swoje problemy. Przegrała dwa ostanie pojedynki. Spotyka się więc dwóch  zranionych przeciwników i wszystko rozstrzygnie się na boisku. Liczymy na kibiców i atut własnego boiska. Wisła na pewno będzie chciała przerwać złą passę. Każdy więc ma swoje pragnienia i marzenia – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej trener Cracovii Jacek Zieliński.

Ubytki kadrowe

Największym zmartwieniem Pasów przed derbami są kontuzje. – Zagramy bez Pawła Jaroszyńskiego i Damiana Dąbrowskiego. Oczywiście nie mamy już Bartka Kapustki, który ma za sobą debiut w barwach mistrza Anglii. Musi więc istnieć życie bez Kapustki. Z jego odejściem liczyliśmy się już od jakiegoś czasu. Bardziej zaskakująca jest dla nas strata Dąbrowskiego. Mimo wszystko mamy plan na derby. Zobaczymy jak nasz wariant B wypali na boisku – tłumaczył szkoleniowiec.

Boiskowi bandyci

Absencja Dąbrowskiego to konsekwencja brutalnego faulu Łukasza Tymińskiego, za który zawodnik Górnika Łęczna został zawieszony na dwa spotkania. – Nie chcę pastwić się nad Tymińskim. Straciliśmy świetnego zawodnika. Trzeba się zastanowić jak uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Za dużo jest przyzwolenia na ostrą i brutalną grę. Sędziowie powinni się zastanowić nad panującym trendem nie używania gwizdka. Piłka to gra kontaktowa, ale takich delikwentów, którzy chcą zrobić krzywdę, trzeba szybko eliminować. Nie można tylko grozić palcem i upominać, należy od razu usuwać ich z boiska. Sędziowie muszą być bardziej zdecydowani w swoich działaniach – stanowczo komentował trener Zieliński.

Powód do dumy

Cracovia oficjalnie musi sobie już radzić bez Bartosza Kapustki. Były już pomocnik Pasów ma za sobą debiut w Leicester City. – Jest to dla nas powód do dumy. Nasz piłkarz trafił do mistrza Anglii. Jeszcze 10 dni temu grał z nami w Niecieczy, a wczoraj zagrał przeciwko FC Barcelona. Tak się rodzą wielkie kariery w sporcie. Cieszymy się i kibicujemy mu. Klub zyskał sławę i ekwiwalent finansowy, ale straciliśmy jednego z wiodących graczy. Odczucia są więc mieszane. Kibicowaliśmy mu, by trafił do dobrego klubu i tak też się stało. Jako trener tracę jednak świetnego zawodnika, który decydował o grze drużyny – podkreślił opiekun Pasów, zaznaczając równocześnie, że z odejściem Kapustki był pogodzony już podczas ostatniego meczu minionego sezonu.

Rozstrzygnie boisko

W ubiegłym roku w derbach przy Kałuży padł remis 1:1, w rewanżu górą była Cracovia, ogrywając zespół z Reymonta 2:1. – Jesteśmy w innym miejscu niż rok temu. Ze względu na ubytki kadrowe nie mogę powiedzieć, że jesteśmy silniejszym zespołem. Wisła ma potencjał kadrowy. W mojej ocenie prezentuje lepszy poziom niż przed rokiem. My będziemy chcieli pokazać, że nasze ostatnie mecze to był wypadek przy pracy i że w dalszym ciągu chcemy się liczyć w walce o najwyższe lokaty. Wierzę, że to będzie dobry mecz, że spotkają się dwa zespoły, które chcą grać w piłkę. Chciałbym, żeby to był pojedynek bez pozaboiskowych podtekstów, aby wszystko rozstrzygnęło się właśnie na boisku – zakończył trener Zieliński.