Więził i bił współpracownika, bo ten nie chciał pić alkoholu
Krakowska prokuratura oskarżyła Piotr G., szefa ekipy remontowej, który według śledczych dwa dni więził dwóch swoich pracowników oraz pobił jednego z nich. Do tego zmusił go do zażycia amfetaminy. Wszystko dlatego, że mężczyźni nie chcieli z nim… pić alkoholu.
Żeby uniknąć odpowiedzialności zastraszał wiezionych. – Kierował pod adresem obu pokrzywdzonych groźby pozbawienia życia i pobicia w celu wywarcia na nich wpływu i skłonienia ich do zaniechania złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa - tłumaczy Bogusława Marcinkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Jak w ogóle do tego doszło? – W czasie wykonywania remontu Piotr G. wraz z drugim pracownikiem, który jest obecnie poszukiwanym listem gończym, spożywali alkohol. Chcieli, by z nimi pił jeden z pokrzywdzonych. Gdy odmówił został pobity. Drugi pokrzywdzony został zmuszony do przyjęcia amfetaminy – mówi Marcinkowska.
Piotr G. przyznał się częściowo do popełnienia zarzucanych mu czynów. – Zasłaniał się niepamięcią, co do przebiegu zdarzenia i podkreślał swój stan bycia pod wpływem alkoholu. Podał, że nie pamięta czy bił pokrzywdzonych – relacjonuje zeznania mężczyzny prokurator Marcinkowska.
Piotr G. jest tymczasowo aresztowany, grozi mu kara pozbawienia wolności do lat pięciu.