Wisła bez Głowackiego. Czy ma się czego obawiać?
W sobotnim meczu w Bielsku-Białej z Podbeskidziem, krakowianie będą musieli sobie radzić bez kapitana, Arkadiusza Głowackiego. Sprawdziliśmy, jak po powrocie obrońcy do Wisły w 2012 roku Biała Gwiazda radzi sobie w lidze z Głowackim i bez niego.
Gorące krzesło trenera
Po porażce w ostatniej kolejce z Górnikiem Łęczna (0:1), znów zrobiło się nerwowo wokół trenera Kazimierza Moskala. Właściciel Wisły Bogusław Cupiał zastanawiał się nad zwolnieniem szkoleniowca już przed przerwą na mecze kadry, ale trenera uratowało wstawiennictwo prezesa Roberta Gaszyńskiego. Sytuację uspokoiła też wygrana u siebie ze Śląskiem Wrocław. Po fatalnym występie w Łęcznej, temat zwolnienia powrócił. Pojawiają się różne głosy co do przyszłości Kazimierza Moskala – o tym, że decydujący będzie sobotni mecz z Podbeskidziem oraz że jego zwolnienie jest przesądzone niezależnie od wyniku. Wisła w tym sezonie co prawda przegrała tylko raz, ale w ośmiu meczach trzy punkty zdobyła zaledwie dwa razy i jest 11. w tabeli.
Głowacki nie jest zbawicielem, ale…
Głowacki rozgrywa czwarty sezon w ekstraklasie po powrocie z ligi tureckiej. Wisła od kilku lat nie odnosi sukcesów, a jej bilans zwycięstw, remisów i porażek jest mniej więcej równy. W sezonach 2012/13, 2013/14 i 2014/15 Biała Gwiazda wychodziło na boisko ekstraklasy 104 razy. Wygrała 36 meczów (34,6 procent), zremisowała 32 (30,7 procent) oraz schodziła pokonana 36 razy (34,6 procent).
Kapitan wiślaków z powodu kartek i urazów nie mógł wyjść na boisku 24 razy. Wówczas Biała Gwiazda zwyciężyła w 8 meczach (33,3 procent), zremisowała w 6 (25 procent) oraz była gorsza w 10 (41,7 procent). Gdy Głowacki był do dyspozycji trenerów, bilans zespołu wyglądał następująco: 28 zwycięstw w 100 meczach (35 procent) oraz po 26 remisów i porażek (32,5 procent).
Widać więc, że wyniki Wisły bez Głowackiego i z Głowackim nie są diametralnie różne. Maciej Murawski, ekspert nc+ przekonuje, że statystyki nie odzwierciedlają wszystkiego. – Trzeba pamiętać o sytuacjach, w których Wisła minimalnie wygrała lub zremisowała, a kapitan ratował zespół ofiarnymi interwencjami lub wybijaniem piłki z linii. Takich sytuacji było wiele. Arek to ostoja tego zespołu i jeden z lepszych stoperów w lidze. Prawdziwy walczak, który kieruje defensywą – ocenia Murawski.
Trener Franciszek Smuda powiedział kiedyś o Głowackim, że to taki zawodnik, który „wyskoczy do główki nawet wtedy, gdy zamiast piłki rzuci mu się cegłę”. W Bielsku-Białej trudno go będzie zastąpić. Liderem defensywy zostanie Węgier Richard Guzmics. Ale kto zagra u jego boku? Maciej Sadlok dopiero co wrócił do treningów po konuzji. Trener Moskal może też kogoś wybrać z dwójki młodszych - Michał Czekaj, Piotr Żemło.