Wisła – Cracovia, czyli 189. Święta Wojna
188 meczów, 84 zwycięstwa Białej Gwiazdy, 61 triumfów Pasów i 43 remisy – to bilans Świętej Wojny, Wielkich Derbów Krakowa. 21 marca na stadionie przy ulicy Reymonta Wisła podejmie Cracovię. Jesienią lepsza okazała się drużyna Pasów, która wygrała 1-0, strzelając gola w doliczonym czasie gry. Kto zwycięży w sobotnim starciu?
Trudno ocenić formę, w jakiej znajdują się obie drużyny. Biała Gwiazda w tym roku w lidze zdobyła tylko 2 punkty w pięciu spotkaniach, ale wydaje się, że z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Szczególnie postawa Wiślaków przed tygodniem wyglądała obiecująco, gdy po świetnej grze zremisowali z Legią Warszawa 2-2. Cracovia w minionej kolejce ograła Piasta 3-1, ale we wtorek w beznadziejnym stylu odpadła z Pucharu Polski, przegrywając w dwumeczu z drugoligowym zespołem Błękitni Stargard Szczeciński 0-4.
W drużynie prowadzonej przez Kazimierza Moskala zabraknie pauzującego za czerwoną kartkę Macieja Sadloka. Cracovia przyjedzie na Reymonta 22 w pełnym składzie. – Tak się szczęśliwie złożyło, że wszyscy zawodnicy są do mojej dyspozycji – oznajmił podczas konferencji prasowej trener Pasów Robert Podoliński.
Szkoleniowiec Cracovii ocenił grę piłkarzy trenera Kazimierza Moskala w ostatnich spotkaniach. – Wystarczy obejrzeć mecze, żeby zauważyć, że Wisła gra cały czas podobną piłkę. Wiślacy w spotkaniach z Bełchatowem i Zawiszą mieli wiele sytuacji, ale nie strzelali bramek. To był ich problem. Natomiast z Legią mieli niewiele okazji, a zdobyli dwie bramki. W grze Wisły dostrzegam tylko brak skuteczności i szczęścia. Akcenty w Wiśle rozkładają się tak, że ma mocny środek pola. W niezłej formie jest Stilić, wprowadzenie do składu Garguły też sporo dało. To są rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę – mówił Podoliński.
Tłumy fanów na stadionie
– Liczymy, że uda nam się zaskoczyć rywala. Przede wszystkim chcielibyśmy dać sobie i wszystkim radość, inkasując 3 punkty – mówi cytowany przez oficjalną stronę Wisły asystent trenera Moskala Marcin Broniszewski licząc na to, że na trybunach zasiądzie komplet publiczności, która swoim dopingiem pomoże Wiślakom wygrać mecz. – Kiedy stadion jest zapełniony, jest to dodatkowa motywacja. To także wsparcie dla zespołu - świadomość, że gra się dla ogromnej rzeszy fanów jest ogromnym wyróżnieniem. Chcielibyśmy, żeby także na inne mecze nasi sympatycy licznie przybywali – dodał Broniszewski. Cracovię podczas derbów dopingować będzie 2000 jej fanów. Kibiców Wisły będzie znacznie więcej. W czwartek klub informował o blisko 19 tysiącach sprzedanych wejściówek.