Wisła karze kibiców i publikuje nagrania z monitoringu [VIDEO]

Wisła Kraków zrywa wszelką współpracę ze Stowarzyszeniem Kibiców i nakłada zakazy stadionowe na osoby podejrzane o wstrzelenie rac na stadion podczas meczu z Ruchem Chorzów. O obejrzeniu Białej Gwiazdy na żywo może zapomnieć nawet ponad 400 osób.

Klub o swoich zdecydowanych działaniach poinformował w oświadczeniu zamieszczonym na oficjalnej witrynie internetowej. Znajdujemy w nim m.in. szerokie uzasadnienie decyzji o nałożeniu surowych kar. Przedstawiciele Wisły zdradzają również, że przed feralnym spotkaniem z Ruchem, apelowali do SKWK o rozsądne zachowanie fanów.

„Ten nasz apel nie znalazł jednak oczekiwanego odzewu, mimo że sięgnęliśmy po terminologię, którą stosuje się w sprawach najwyższej wagi. (…) To była chwila, w której potrzebowaliśmy przede wszystkim zrozumienia i akceptacji dla naszej decyzji; decyzji, która dotyczyła TYLKO JEDNEGO meczu i wynikała z kary nałożonej na Wisłę SA.” – czytamy w oświadczeniu (pisownia oryginalna).

Kilkaset zakazów stadionowych?

Wobec takiego rozwoju sytuacji i bulwersujących zachowań kibiców, którzy wstrzelili na murawę i trybuny race z terenu restauracji "U Wiślaków", klub zdecydował zawiesić wszelkie formy współpracy ze stowarzyszeniem. Oznacza to przede wszystkim likwidację zniżek dla jego członków i unieważnienie specjalnych identyfikatorów, dzięki którym swobodnie mogli oni poruszać się po całym stadionie. Zakazane zostały także oprawy w formie sektorówek, a sektor szkolny organizowany będzie bez pomocy SKWK.

To nie koniec. Na osoby podejrzewane o współudział w zakłócaniu porządku w trakcie meczu z „Niebieskimi” nałożone zostały zakazy stadionowe. W oświadczeniu ich liczba nie została sprecyzowana, jednak nieoficjalnie wiadomo, że może chodzić o wszystkich kibiców oglądających potyczkę Wisły i Ruchu na telebimie w restauracji "U Wiślaków". Czyli około 400 osób.

„Uważamy, że uczestnicy przywołanych wydarzeń mogą być potencjalnie niebezpieczni podczas kolejnych meczów przy Reymonta, dlatego też zostaliśmy zmuszeni do podjęcia dla nas tej jakże dramatycznej decyzji” – piszą włodarze Wisły. Na na poparcie swoich argumentów publikują nagrania ze stadionowego monitoringu. Widać na nich zajścia z ostatniej soboty, a także bijatykę podczas spotkania z Piastem Gliwice, w którym uczestniczyć mieli członkowie SKWK.