Wisła Kraków. Królewski zdradził, kiedy liczy na przypieczętowanie awansu

Po trzech nieudanych próbach przy Reymonta zachowują pokorę, ale na ten moment są bardzo blisko wydostania się z I ligi. Prezes liczy, że stanie się to dużo szybciej niż na koniec sezonu.

Słabsza końcówka Wisły

Drużyna Mariusza Jopa w ostatnich meczach miała więcej problemów i nie punktowała już tak dobrze. W pięciu listopadowych i grudniowych kolejkach tryumfowała dwa razy, a do tego skompromitowała się w 1/8 finału Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz.

Mała zadyszka przed zimową przerwą nie zmieniła jednego: Biała Gwiazda wciąż jest niepodważalnym liderem. Ma dziesięć punktów przewagi nad trzecim zespołem (strefa barażowa), a wicelider, który także awansuje bezpośrednio, traci do niej dziewięć punktów. 

Mecz Wisła Kraków - Stal Mielec
Mecz Wisła Kraków - Stal Mielec
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Królewski o awansie

Na wiosnę drużyny czeka 15 spotkań sezonu zasadniczego. Jeżeli Wisła wygra połowę z nich i dołoży jeszcze kilka punktów, to po czterech latach od spadku w końcu powinna dopiąć swego. Prezes Jarosław Królewski liczy na dobry start w 2026 roku i przypieczętowanie powrotu do elity znacznie szybciej niż na koniec maja.

Mam nadzieję, że nastąpi to w marcu, kwietniu
Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków

W tym sezonie wiślacy chcą uniknąć walki w barażach (dla zespołów z miejsc 3-6), bo w 2024 i 2025 roku odpadali w półfinale. 

W 2026 roku Wisła obchodzi 120-lecie założenia klubu.