Wisła Kraków protestuje i zapowiada, że urządzi "Galerię Sędziowskich Sław"
Wisła Kraków złożyła oficjalny protest do Kolegium Sędziów Piłkarskiego Związku Piłki Nożnej oraz Ekstraklasy SA w sprawie poziomu sędziowana podczas sobotniego meczu z Legią Warszawą. Chodzi przede wszystkim o pierwszą bramkę zdobytą przez Legionistów po wyraźnym zagraniu piłki zza linii końcowej boiska.
– Tę sytuację mogę tłumaczyć warsztatowymi błędami w ustawianiu się. Jarzębak znalazł się w najgorszej z możliwych pozycji. Niestety, nadbiegający Jędrzejczyk odrzucił go od linii – powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Zbigniew Przesmycki, szef Kolegium Sędziów PZPN.
Przesmycki odniósł się także do innego kontrowersyjnego zagrania. Chodzi o zagranie ręką w polu karnym Legii przez Tomasz Jadłowca. Zdaniem szefa Kolegium Sędziów, arbitrzy zachowali się odpowiednio, nie dyktując rzutu karnego, ponieważ „była to podręcznikowa tak zwana ręka nabita”. Przesmycki przypomniał także sytuację, w której wychodzący do piłki bramkarz Białej Gwiazdy mocno poturbował Jakuba Koseckiego. – Siergiei Pareiko przy jednej z interwencji kopnął w klatkę piersiową Koseckiego. To powinna być czerwona kartka dla bramkarza – powiedział.
Zbigniew Boniek na swoim Twitterze tak skomentował pracę arbitrów tego spotkania: - Myśle ze jak sześciu sędziów nie widzi pewnych rzeczy, to problem jest duży. Stres i odpowiedzialność czasami paraliżują. Niestety.
Władze krakowskiego klubu zarzucają szóstce sędziowskiej brak profesjonalizmu. Jednak nie tylko o samo sędziowanie chodzi, ale i o zachowanie arbitrów. – Po zakończeniu spotkania sędzia asystent, Konrad Sapela, podbiegł do jednego z chłopców podających piłki, który jeszcze w trakcie spotkania wypowiedział zdanie: „Co to jest za sędziowanie, przecież to był spalony”, i zaczął na niego krzyczeć oraz straszyć tym, że już nigdy nie będzie pomagał w czasie meczów Wisły. W obronie kilkunastolatka stanął drugi trener drużyny gospodarzy, Maciej Musiał, który zwrócił głośno uwagę Konradowi Sapeli, który szczyci się tytułem zawodowego arbitra, że ma się tak nie zachowywać – czytamy w piśmie wysłanym do naszej redakcji.
Według krakowskiego klubu, opis powyższej sytuacji został zawarty w protokole sędziowskim, ale zabrakło w nim relacji z zachowania sędziego Sapeli. – Zachowanie sędziego Sapeli uważamy za karygodne, grubiańskie i nielicujące z powagą pełnionej przez niego funkcji i nie pozostawimy bez naszej reakcji – czytamy w oświadczeniu.
W protokole sędziowskim znalazło także się przedstawienie sytuacji, kiedy po meczu do pokoju sędziów wszedł prezes Wisły Kraków SA, Jacek Bednarz, i powiedział do arbitrów: „Panowie, gratuluję, po raz kolejny nas okradliście. Będziecie w galerii tych, którzy nas okradli”. – W tym celu najbliższej przyszłości Wisła Kraków SA postanowiła w szatni sędziowskiej urządzić „Galerię Sędziowskich Sław”, które w szczególny sposób swoimi decyzjami przyczyniły się do pozostania w szczególnej pamięci zawodników, trenerów i kibiców naszego klubu.
W pomieszczeniu tym znajdą się m.in. przeprosiny Marcina Borskiego czy Huberta Siejewicza, skierowane do drużyny Wisły Kraków, a także galeria zdjęć, dokumentująca pomyłki sędziowskie, z bijącym rekordy popularności zdjęciem z meczu Wisły z Legią, na którym to zawodnik Artur Jędrzejczyk dośrodkowuje piłkę zza linii końcowej tuż przed oczami Sebastiana Jarzębaka.