Wisła Kraków. Siedem osób oskarżonych w sprawie wyprowadzania pieniędzy z klubu
Poznańska prokuratura 30 grudnia skierowała do krakowskiego sądu akt oskarżenia wobec siedmiu osób, którym zarzucono działanie, między innymi, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, na szkodę spółki Wisła Kraków S.A. oraz na szkodę jej wierzycieli, a także pomimo niewypłacalności spółki, nie zgłoszenie wniosku o jej upadłość.
Wśród oskarżonych znaleźli się Marzena S.-Cz., Damian D., Manuel J.B., Daniel G., Tadeusz Cz. oraz Robert Sz. – pełniący w Wiśle różne funkcje zarządcze oraz Anna M.-Z., firmująca swoim nazwiskiem działalność podmiotu, który miał realizować fikcyjne usługi na rzecz spółki.
Fikcyjne umowy i faktury
W toku postępowania ustalono, że sprawcy nadużyli swoich uprawnień oraz nie dopełnili obowiązków, wyrządzając w majątku Wisły Kraków szkodę majątkową w kwocie przewyższającej 9 milionów złotych, a dodatkowo narazili spółkę na powstanie takiej szkody w kwocie ponad 860 tysięcy złotych.
Oskarżeni doprowadzili do zawarcia szeregu umów, które w rzeczywistości nie zostały na rzecz spółki zrealizowane, a posługując się poświadczającymi nieprawdę fakturami wystawionymi za rzekome wykonanie usług doprowadzili do wypłaty z majątku spółki pieniędzy na wskazywane przez siebie rachunki bankowe. Środki te następnie sprawcy dzielili między siebie i przeznaczali je na finansowanie działalności członków zorganizowanej grupy przestępczej, objętej odrębnym postępowaniem, w tym na zakup środków odurzających i substancji psychotropowych.
Do 15 lat
W toku śledztwa wobec wszystkich oskarżonych stosowane były środki zapobiegawcze, w tym wobec czterech w postaci dozorów policji oraz zakazów opuszczania kraju, a wobec trzech osób w postaci tymczasowego aresztowania, które następnie uległy zmianie na środki o charakterze wolnościowym. Łączna kwota poręczeń majątkowych w dniu skierowania aktu oskarżenia wyniosła ponad 600 tysięcy złotych, a u sprawców zabezpieczono mienie o wartości ponad 1 miliona złotych.
Przestępstwa zarzucone oskarżonym zagrożone są, między innymi, karą do 15 lat pozbawienia wolności.
O sprawie informowaliśmy m.in. tutaj: