Wisła Kraków w strefie spadkowej. Czy stać ją na zwycięstwo?
Wisła Kraków na zakończenie zmagań 23. kolejki ekstraklasy podejmie w poniedziałek przy Reymonta Górnik Łęczna. Początek spotkania o godz. 18.
Zremisowali z liderem
Górnik Łęczna przed tygodniem sprawił niespodziankę i urwał punkty liderowi ekstraklasy. Rewelacyjny w rundzie jesiennej Piast Gliwice miał nieznaczną przewagę na boisku, jednak konsekwentna gra Górnika w defensywie ustrzegła go przed utratą bramki. – Czujemy niedosyt po tym meczu, ponieważ mieliśmy szanse wygrać. Piast jest liderem i utrzymuje wysoki poziom. Wyciągnęliśmy wnioski z tego spotkania i teraz mierzymy się z Wisłą. Jest to utytułowana drużyna, której jednak się nie boimy. Jedziemy do Krakowa bez kompleksów – mówi klubowym mediom drugi trener Górnika Łęczna Andrzej Rybarski.
Zespołu z Łęcznej nie lekceważy trener Wisły Tadeusz Pawłowski. – To solidny zespół, czasem nawet trochę nieobliczalny. Myślę, że Górnik stać na zwycięstwo z każdym, ale też z każdym może przegrać. Ma w swoich szeregach bardzo doświadczonych piłkarzy, choćby Grzegorza Bonina, który sam może rozstrzygnąć mecz – tłumaczy szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Na przełamanie
W historii ligowych pojedynków Wisły z Górnikiem, to krakowianie byli górą. Łęcznianie zanotowali serię 10 meczów bez zwycięstwa i złą passę przełamali dopiero w tym sezonie. Mecz w Łęcznej w rundzie jesiennej zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0. Katem Białej Gwiazdy był Bonin, który swoje szanse na gole miał również przed tygodniem w starciu z Piastem.
Jesienna potyczka Wisły z Górnikiem była istotna także dla zespołu z Krakowa. Wiślacy obecny sezon zaczęli bardzo dobrze. Mieli serię siedmiu meczów bez porażki i byli wówczas jedną z dwóch ekip obok Pogoni Szczecin, która na siedem rozegranych kolejek nie zaznała gorzkiego smaku przegranej. Seria skończyła się w Łęcznej.
Fatalna seria
Biała Gwiazda ma obecnie spory problem. Od siedmiu meczów nie potrafi wygrać, od sześciu spotkań nie zdobyła nawet punktu, a od pięciu nie strzeliła bramki. Ostatnie zwycięstwo zespołu z R22 miało miejsce 6 listopada w starciu z Zagłębiem Lubin (3:1), a ostatnią bramkę zdobył Paweł Brożek w derbach Krakowa trzy tygodnie później. – Chcemy strzelać bramki. Szanujemy Łęczną, ale naszym zadaniem jest to, by zdominować przeciwnika i prowadzić grę. Musimy mieć jednak na uwadze, że rywal będzie szukał swojej szansy w kontratakach. Musimy się przed tym solidnie zabezpieczyć – wyjaśnia trener Pawłowski.
Nadzieją Wisły jest to, że jej najlepszy snajper po kontuzji uda wraca do składu. Brożek z powodu urazu nie zagrał w trzech ostatnich meczach rundy jesiennej, nie rozegrał żadnego pełnego sparingu. Grał zaledwie 20 minut z Botewem Płowdiw (3:1), strzelając wówczas dwie bramki. – Paweł trenował z nami przez cały tydzień. W tym momencie nic mu nie dolega – ocenia stan zdrowa napastnika opiekun Wisły i dodaje – Z Górnikiem zagramy ofensywnie. Mam dwóch zawodników w dobrej dyspozycji i nie mogę trzymać któregoś z nich na ławce.
Widmo spadku
Wisła solidnie przepracowała okres przygotowawczy i poczyniła ciekawe transfery. Mimo to skuteczność pod Wawelem ciągle kuleje. Na inaugurację wiosennych rozgrywek Biała Gwiazda po dobrym meczu przegrała jedną bramką ze Śląskiem Wrocław. Po 22 rozegranych kolejkach ekstraklasy Wisłę od strefy spadkowej dzieliło zaledwie dwa oczka. W trakcie rozgrywania 23. kolejki Biała Gwiazda znalazła się w strefie spadkowej. Jeśli po meczu z Górnikiem nie zdoła się z niej wydostać, to będzie to najtrudniejsze od sezonu 1997/98 położenie Wisły.
– Nie jest nam łatwo, bo każdy patrzy na tabelę. Mamy solidny zespół i doświadczonych zawodników. Każdy z nich powinien poradzić sobie z presją jaka na nas ciąży. Optymistycznie patrzę na nasze najbliższe mecze. Jeśli wygramy z Łęczną, to możemy zbliżyć się do 10. miejsca. Nie możemy ignorować tego, co się dzieje wokół nas, ale ja skupiam się przede wszystkim na naszej grze. Liczę, że mecz z Łęczną będzie dla nas nowym początkiem i od niego rozpoczniemy nasz marsz w górę tabeli – zapewnia trener Pawłowski.
Przed ostatnim meczem 23. kolejki Wisła Kraków jest na 15. miejscu. Gorszy od niej jest tylko Górnik Zabrze. Do poniedziałkowego rywala piłkarze z Krakowa tracą trzy oczka. Górnik Łęczna z dorobkiem 26 punktów jest obecnie na 11. pozycji.